Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Marek Papszun zaapelował do kibiców Legii Warszawa. O to poprosił szkoleniowiec Wojskowych

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 11-02-2026 15:46
Marek Papszun zaapelował do kibiców Legii Warszawa. O to poprosił szkoleniowiec Wojskowych

Marek Papszun nie zaczął najlepiej przygody z Legią Warszawa, ale przy Łazienkowskiej 3 wierzą, że to on odmieni grę Wojskowych i przede wszystkim poprawi wyniki. Szkoleniowiec Legii na konferencji prasowej przed piątkowym wyjazdowym meczem z GKS Katowice wystosował m.in. apel do kibiców.

Papszun na początku odniósł się do kontuzji w zespole, co też nie pomogło w dobrym wejściu w rundę. Wypadli m.in. Paweł Wszołek i Riben Vinagre, a więc dwaj podstawowi wahadłowi. 

– Przyczyna wielu urazów? Nie ma jednej, bo to wielowątkowość. Zaczynając od procesu treningowego, który jest intensywny – podatność na kontuzje jest normalna. Pogoda, boiska, różnego rodzaju wcześniejsze dysfunkcje zawodników, jak w przypadku Vinagre… Każdy przypadek jest inny. Kumulacja jest spora, ale musimy sobie z tym radzić. To część piłki nożnej. Jeśli wypadają piłkarze, to wchodzą inni i muszą to dźwignąć - mówił Papszun cytowany przez serwis Legia.net. 

Szkoleniowiec podkreślał, że uratowany w doliczonym czasie gry remis z Arką w Gdyni trzeba cenić. - To punkt z przeciwnikiem, z którym gramy p utrzymanie - powiedział Papszun. - Trzeba tak na to patrzeć. Nie można spoglądać przez pryzmat marki Legii, tylko miejsca, w którym dziś jesteśmy - dodał trener, który mówił też o tym, że zespół pracuje ciężko i mądrze, by zacząć wygrywać. 

Ważną częścią konferencji była ta dotycząca kibiców. Papszun podkreślał, że rozumie rozgoryczenie i emocje i wie, że kibice czekają na zwycięstwa. Dodawał jednak, że wszystko ma swoje granice i niedopuszczalne jest pójście w kierunku bandytyzmu. 

– Kibice muszą wiedzieć, że pracujemy naprawdę ciężko, by wyjść z tej sytuacji. Przede wszystkim, wszyscy piłkarze… No, prawie wszyscy, bo nigdy nie jest idealnie. Nie będę tu tworzył takiego świata, że wszyscy są zdeterminowani, chętni, dobrze nastawieni, bo nigdy tak nie jest – nie widziałem jeszcze takiej szatni i nie wierzę, że taka istnieje. Większość graczy ma jednak bardzo dobre podejście i chce, ciężko pracuje, żebyśmy się dźwignęli. To możemy dziś zrobić. Chodzi o to, by kibice wiedzieli, że naprawdę ciężko pracujemy, by wyjść z tej sytuacji. To jedyna droga. Druga sprawa – prośba do fanów o wsparcie w trakcie meczu, żebyśmy byli razem. Jeśli przegramy, to razem – jako Legia. Rozumiem emocje, nawet negatywne – jesteśmy na to gotowi w dopuszczalnej formule, ale najlepiej, by to było po spotkaniu - cytuje Papszuna Legia.net. Trener podkreślał też, że jeśli Legia ma wyjść z tej sytuacji, to wyjdzie, ale tylko jako zjednoczona, ze wszystkimi razem.

Kamil Grosicki przerywa milczenie. Kapitan Pogoni ma jedną prośbę do kibiców

Kamil Grosicki przerywa milczenie. Kapitan Pogoni ma jedną prośbę do kibiców

Futbol.pl

 

TAGI

Inne artykuły