Mundial 2026 zagrożony? Krwawa wojna karteli paraliżuje Meksyk
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-02-2026 3:06
Na zaledwie cztery miesiące przed startem Mistrzostw Świata, Meksyk pogrąża się w chaosie. Brutalna wojna potężnego kartelu CJNG z rządem przeniosła się pod same stadiony, stawiając pod znakiem zapytania bezpieczeństwo kibiców i piłkarzy. Ostatnie wydarzenia podczas meczu ligowego pokazują, że sytuacja wymyka się służbom spod kontroli.
Kibice zgromadzeni na jednym z ostatnich spotkań ligowych przeżyli chwile grozy, gdy pod obiektem rozległy się strzały. Za spust pociągali ludzie powiązani z kartelem Jalisco Nueva Generación (CJNG). Mecz musiał zostać przerwany, a fani w pośpiechu szukali schronienia, co brutalnie przypomniało o tym, jak blisko wielkiego futbolu znajduje się przestępczy świat.
To jednak tylko wierzchołek góry lodowej w kraju, który za chwilę ma stać się stolicą światowej piłki. Po likwidacji lidera grupy, znanego jako "El Mencho", kartel oficjalnie wypowiedział wojnę meksykańskim władzom. Brutalność napastników poraża. Do sieci trafiają nagrania pokazujące członków kartelu wrzucających granaty do supermarketów pełnych postronnych ludzi, czy podpalających stację benzynową.
FIFA staje przed gigantycznym wyzwaniem, którego nie da się rozwiązać jedynie dyplomatycznymi zapewnieniami. Trudno nie odnieść wrażenia, że zapewnienie bezpieczeństwa setkom tysięcy turystów z całego świata graniczy obecnie z cudem. Służby mundurowe stawiają czoła armii świetnie uzbrojonych bandytów, a sport schodzi na dalszy plan.
Do pierwszego gwizdka na Mundialu zostały tylko cztery miesiące, a atmosfera w Meksyku jest daleka od radosnego wyczekiwania. Kraj musi mierzyć się z regularnymi walkami na ulicach. Jeśli sytuacja nie zostanie natychmiast opanowana, nadchodzący turniej może zapisać się w historii z zupełnie innych powodów, niż byśmy tego chcieli.
Źródło: Media społecznościowe / Doniesienia lokalne











