Piłka nożna jak bomba atomowa? Paweł Zygmunt o finansowej dominacji futbolu
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-02-2026 3:58
Czterokrotny olimpijczyk Paweł Zygmunt uważa, że obecny system finansowania sportu w Polsce promuje niemal wyłącznie piłkę nożną. Według niego publiczne pieniądze są rozdzielane pod ogromną presją, na czym tracą dyscypliny takie jak hokej na lodzie.
Zygmunt w programie „Giki & Wąs” na kanale Weszło TV odniósł się do swoich głośnych komentarzy, w których nazwał futbol „bombą atomową”. Były panczenista podkreślił, że choć sam lubi grać w piłkę, widzi problem w dystrybucji środków miejskich i samorządowych. Jego zdaniem pula pieniędzy na sport jest zamknięta, a ogromna popularność piłki sprawia, że inne dyscypliny regionalne mają pod górkę.
Jako przykład olimpijczyk podał hokej na lodzie, który jest sportem niezwykle kosztownym. Z wyliczeń Zygmunta wynika, że same kije dla drużyny na jeden sezon to wydatek rzędu 400 tysięcy złotych. Aby w ogóle wejść do Ekstraligi, trzeba dysponować budżetem na poziomie 2 milionów złotych, a realna walka o medale mistrzostw Polski zaczyna się dopiero przy 5 milionach.
Były łyżwiarz zwrócił również uwagę na to, że sport w Polsce zbyt często staje się areną politycznych przepychanek. Po każdych wyborach następuje nowe otwarcie, co uniemożliwia realizację długofalowych planów rozwoju. Zamiast stabilnej strategii, wyniki są często uzależnione od formy pojedynczych zawodników, co było widać na ostatnich Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.
Polska zajęła na nich 21. miejsce w klasyfikacji medalowej, zdobywając łącznie cztery krążki. Trzy z nich wywalczył skoczek narciarski Kacper Tomasiak, w tym jeden wspólnie z Pawłem Wąskiem. Jedyny medal w innej dyscyplinie dołożył Władimir Siemirunnij w wyścigu na 10 000 metrów. Zdaniem Zygmunta, bez pojednania i wspólnej wizji trudno będzie o bardziej zrównoważone sukcesy w przyszłości.
Źródło: Weszło TV / Program „Giki & Wąs”











