Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Prawdziwe trzęsienie ziemi w Cracovii. Elżbieta Filipiak ujawnia gorzką prawdę!

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 02-03-2026 11:35
Prawdziwe trzęsienie ziemi w Cracovii. Elżbieta Filipiak ujawnia gorzką prawdę!

Cracovia przechodzi jeden z najtrudniejszych okresów w swojej nowoczesnej historii. Elżbieta Filipiak, która niedawno zrezygnowała z fotela prezesa, w mocnych słowach ocenia obecną sytuację w klubie.

Chaos w Cracovii narasta od początku roku. Najpierw niespodziewanie z pracą pożegnał się Mateusz Dróżdż, a jego miejsce zajęła żona zmarłego profesora Filipiaka. Jej misja trwała jednak zaledwie miesiąc. Elżbieta Filipiak odeszła, tłumacząc, że nie może firmować decyzji, które nie dają gwarancji stabilnego rozwoju. Teraz w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet rzuciła nowe światło na kulisy władzy w klubie.

Według byłej prezes sprzedaż większościowego pakietu akcji Robertowi Platkowi mogła być błędem. Filipiak uważa, że nowy właściciel nie stworzył modelu, który dawałby Cracovii finansowe bezpieczeństwo na kolejne lata. W kuluarach coraz głośniej mówi się o opóźnieniach w wypłatach dla piłkarzy i pracowników, co budzi zrozumiały niepokój kibiców.

– W czasie pełnienia przeze mnie funkcji prezesa sytuacja finansowa była na bieżąco monitorowana, a zobowiązania wobec pracowników i zawodników były regulowane terminowo. Obecnie, gdy nie pełnię funkcji w organach spółki i nie mam dostępu do bieżących danych finansowych, nie komentuję aktualnej sytuacji płynnościowej. Jednocześnie podkreślam, że po ostatnich zmianach w Cracovii, odpowiedzialność za bieżące decyzje finansowe spoczywa na obecnym zarządzie oraz akcjonariuszu większościowym – zaznaczyła była prezes.

Potwierdziły się też plotki o ratowaniu budżetu pieniędzmi z przyszłości. Klub miał prosić Ekstraklasę o wcześniejszą wypłatę środków należnych dopiero za sezon 2025/26. Filipiak przyznała, że wiedziała o takim wniosku, choć nie brała udziału w samej procedurze.

Najbardziej smutny obraz wyłania się jednak z planów na obchody 120-lecia klubu. Mimo że to wielkie święto dla każdego sympatyka Pasów, na ten moment nie przygotowano ani konkretnego programu, ani pieniędzy na organizację imprez. 

Źródło: Przegląd Sportowy Onet

TAGI

Inne artykuły