Jarosław Królewski znowu wytoczył działa. Takie żądania postawił PZPN!
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 06-03-2026 19:43
Wisła Kraków nie pojechała na sobotni mecz ze Śląskiem Wrocław w Betclic I lidze. Lider tabeli decyzją prezesa i właściciela Jarosława Królewskiego postanowił zbojkotować spotkanie. To jednak nie zakończyło sprawy. Królewski domaga się teraz nowego terminu, w którym obie ekipy będą mogły zagrać na normalnych zasadach.
Cała sprawa zaczęła się od tego, że Śląsk postanowił, że nie wpuści ze względów bezpieczeństwa i napiętych relacji z miejscowymi fanami kibiców gości. W tej sytuacji wściekły Jarosław Królewski zaczął swoją krucjatę i zagroził bojkotem mecz. W czwartek ogłosił, że Wisła faktycznie nie pojedzie do Wrocławia. W piątek w swoim kolejnym oświadczeniu potwierdził to, ale też zaczął domagać się do Polskiego Związku Piłki Nożnej, który już zaczął grozić obu klubom karami, nowego terminu spotkania.
- Jutrzejszy mecz się nie odbędzie. Nasi zawodnicy i sztab pozostają w Krakowie i nie wezmą w nim udziału - potwierdził Krolewski. - Próbowaliśmy wszystkiego. Wiele osób od wczoraj pracowało nad rozwiązaniem tej sytuacji: nad przeniesieniem meczu, poszanowaniem sponsorów, integralności rozgrywek, możliwością mediacji oraz weryfikacją dostępnych środków prawnych. Zaoferowałem nawet prezesowi PZPN pokrycie kosztów przeniesienia spotkania oraz wzięcie na siebie odpowiedzialności finansowej związanej ze zmianą terminu - dodał prezes Wisły.
Królewski zanim PZPN zaczął rzucać karami, wyszedł z kontrą. Domaga się innego terminu. I liczy, że PZPN podejmie taką decyzję oraz zobliguje Śląsk do tego, by spotkanie zostało rozegrane z obowiązującymi standardami. Opiera się w tym o opinię władz I ligi.
- Podstawę stanowi art. 3 ust. 2 Regulaminu Rozgrywek o Mistrzostwo 1, 2 i 3 Ligi na sezon 2025/2026, który przewiduje możliwość wyznaczenia innego terminu meczu w szczególnie uzasadnionych przypadkach. W naszej ocenie – a także, jak rozumiem, w ocenie władz ligi – obecna sytuacja wynikająca ze sporu organizacyjnego pomiędzy klubami w zakresie warunków przeprowadzenia meczu oraz udziału zorganizowanej grupy kibiców gości spełnia przesłanki takiego szczególnego przypadku - tłumaczył Królewski.
- Celem takiego działania byłoby umożliwienie wypracowania rozwiązania, które pozwoli rozegrać mecz w sposób bezpieczny, zgodny z regulacjami oraz z poszanowaniem wszystkich uczestników wydarzenia sportowego. Taki krok leży również w interesie całych rozgrywek 1 Ligi – partnerów i sponsorów ligi, kibiców obu drużyn oraz szeroko rozumianego interesu społecznego związanego z organizacją wydarzeń sportowych tej rangi. Nowy termin meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków pozwoliłby spokojnie rozwiązać powstałą sytuację i przeprowadzić spotkanie w sposób właściwy dla profesjonalnych rozgrywek. Decyzja była i pozostaje po stronie PZPN. Regulacje przewidują taką możliwość - stwierdził prezes Wisły.
Królewski postanowił jednocześnie, że Wisła pozwie władze ligi i PZPN, jeśli zespół zostanie ukarany walkowerem, bo jak tłumaczy prezes, nie można podejmować takiej decyzji w przypadku, gdy klub "nie chce narazić pracowników na niebezpieczeństwo związane ze zdrowiem i życiem naszego personelu oraz piłkarzy przez decyzję klubu zarządzanego przez prezesa pod wpływem bliżej nieokreślonych “kumatych” co sam PZPN przyznał że miało miejsce".
Krótko, raz jeszcze.
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) March 6, 2026
Jutrzejszy mecz się nie odbędzie. Nasi zawodnicy i sztab pozostają w Krakowie i nie wezmą w nim udziału.
Od wczoraj otrzymuję od wielu kibiców z Wrocławia wiadomości ze słowami wsparcia, rozsądku i chęci powrotu do normalności. Wiem, że wśród Was jest wielu…
Futbol.pl











