Królewski wściekły po skandalu we Wrocławiu. Uderza w Śląsk i władze miasta
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 07-03-2026 18:33
Niedoszły hit pierwszej ligi we Wrocławiu zakończył się gigantycznym skandalem i spacerem gospodarzy po pustym boisku. Jarosław Królewski nie gryzł się w język po decyzji sędziego o zakończeniu zawodów. Prezes Wisły Kraków ostro skrytykował zarząd Śląska oraz władze miasta.
Wisła Kraków dotrzymała słowa i ostatecznie zbojkotowała wyjazdowy mecz ze Śląskiem. Sędzia odgwizdał koniec po piętnastu minutach oczekiwania na gości. Szef krakowskiego klubu szybko zabrał głos na antenie TVP Sport. Trudno nie odnieść wrażenia, że cała ta sytuacja mocno uderzyła w wizerunek polskich rozgrywek.
– Nie tak miała wyglądać ta sobota. Pracujemy dla sportu i dla wartości. Zarząd Śląska Wrocław pokazał, że nie interesują ich ludzie. Myślę, że to zapisze się na wiele lat w przypadku tego klubu i pozostanie na inne pokolenia. Ich komunikat z dziś to dobry przykład dla studentów prawa, jak nie pisać tego typu oświadczeń. Tam ktoś powinien usiąść i zastanowić się nad swoją przyszłością, bo to ich przerasta – powiedział Jarosław Królewski.
Wrocławianie odrzucili wszelkie próby mediacji. Szef Białej Gwiazdy zdradził kulisy negocjacji i skomentował bierność samorządowców.
– Prezes pierwszej ligi czy prezes Cezary Kulesza proponowali, by zmienić datę tego spotkania. Śląsk się uparł, więc nie było opcji do dyskusji. Ja uważam, że bierność miasta Wrocław dużo tu mówi. Tak naprawdę prezentacja tego, jak chcą być postrzegani na arenie międzynarodowej. Nawet prezydent Miszalski dzwonił do prezydenta Wrocławia. My jesteśmy zbulwersowani tym, co się dzieje. Jeśli mamy mecz podwyższonego ryzyka, to nasi działacze są cały czas w kontakcie z policją, ochroną czy odpowiednimi organami – dodał.
Źródło: TVP Sport











