Tomasz Hajto ogłasza wielkie zwycięstwo. Marek Koźmiński brutalnie gasi jego entuzjazm
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-03-2026 3:04
Głośny konflikt byłych reprezentantów Polski nabiera rumieńców. Tomasz Hajto pochwalił się umorzeniem sprawy o zniesławienie, ale Marek Koźmiński błyskawicznie skontrował jego rewelacje.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że ten spór szybko się nie zakończy. Afera wybuchła blisko dwa lata temu. Tomasz Hajto stwierdził publicznie w jednym z wywiadów, że działacze pracujący społecznie w Polskim Związku Piłki Nożnej pobierali gigantyczne nagrody.
- Marek Koźmiński też brał duże premie z PZPN-u. Nie mówimy o premiach 200 tys. zł. To są premie na poziomie 800 tysięcy, miliona złotych - podkreślił Hajto.
Były wiceprezes związku poczuł się mocno urażony tymi oskarżeniami. Skierował do sądu prywatny akt oskarżenia o zniesławienie. Proces ciągnął się miesiącami. Oskarżony wielokrotnie unikał pojawienia się na sali rozpraw. Pojawiły się też ogromne problemy z uzyskaniem odpowiednich dokumentów ze strony piłkarskiej centrali.
Nagle nastąpił zaskakujący zwrot akcji. Były obrońca kadry obwieścił w mediach społecznościowych swoje wielkie zwycięstwo. Zapewnił kibiców, że zarzuty zostały w całości oddalone.
- Sąd nie dał wiary jego fantazjom i umorzył sprawę z braku dowodów. Pro bono 1,4 mln PLN - dodał.
Wydawało się, że to ostateczny finał głośnej awantury. Druga strona konfliktu przedstawiła jednak w mediach zupełnie inną wersję wydarzeń. Marek Koźmiński przekazał dziennikarzom, że sprawa sądowa wcale nie dobiegła końca.
Źródło: PS











