Koszmarny błąd czy celowe działanie? PZPN sprawdzi bramkarza Podbeskidzia
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-03-2026 10:46
Wyrzucenie piłki prosto pod nogi rywala i przepuszczenie słabego strzału to najgorszy sen każdego bramkarza. Konrad Forenc z Podbeskidzia Bielsko-Biała zaliczył taką wpadkę w starciu z Hutnikiem Kraków, a sytuacją natychmiast zainteresował się PZPN, zlecając analizę pod kątem ustawiania meczów.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że bramkarzowi w tej sytuacji po prostu odcięło prąd. W 31. minucie sobotniego starcia Konrad Forenc wyrzucił piłkę tak niefortunnie, że ta trafiła idealnie do Kacpra Prusińskiego. Zawodnik Hutnika od razu uderzył na bramkę. Strzał nie miał większej siły. Wydawało się, że golkiper złapie piłkę z zamkniętymi oczami, ale ta ostatecznie i tak wylądowała w siatce.
https://www.facebook.com/reel/956857896783207
Zaraz po tym zdarzeniu w internecie zawrzało. Kibice zaczęli węszyć spisek, sugerując celowe ułatwienie rywalom zwycięstwa. Hutnik Kraków zaciekle walczy o utrzymanie, więc punkty są tam potrzebne jak tlen. Polski Związek Piłki Nożnej postanowił działać błyskawicznie. Sprawa jest na tyle niejasna, że przyjrzy się jej Sportradar. To szwajcarska firma śledząca anomalia na rynku bukmacherskim. Mają oni sprawdzić, czy nie doszło tutaj do zjawiska match-fixingu.
Władze klubu z Bielska-Białej kategorycznie odrzucają oskarżenia o nieczystą grę. Doświadczonego zawodnika stanowczo broni sternik klubu.
- Konrad Forenc jest naszym kapitanem i bardzo ważną postacią w drużynie. Nie mam żadnych wątpliwości, że w tej sytuacji mieliśmy do czynienia z niefortunnym błędem sportowym, który w piłce nożnej może zdarzyć się każdemu - powiedział Krzysztof Sałajczyk.
Źródło: bielsko.biala.pl











