Ameyaw ostro o zachowaniu Podolskiego. Sugeruje problemy w głowie
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-03-2026 10:57
Lukas Podolski zameldował się na boisku w doliczonym czasie gry i błyskawicznie wyleciał z czerwoną kartką. Michael Ameyaw z Rakowa Częstochowa nie miał litości dla gwiazdy Górnika Zabrze w pomeczowym wywiadzie.
Do kuriozalnych scen doszło w samej końcówce ligowego starcia. Trener wprowadził mistrza świata w 90 minucie w miejsce Maksyma Chłania. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później weteran musiał opuścić murawę. Sędzia wyrzucił go z boiska za uderzenie rywala.
Podolski ewidentnie nie utrzymał nerwów na wodzy po starciu o górną piłkę. Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i odegrać się na przeciwniku. Poszkodowany nie ukrywał ogromnego zdziwienia całą sytuacją przed kamerami TVP Sport.
- Rzeczywiście, trafiłem nieumyślnie zawodnika Górnika barkiem w twarz, ale działo się to tylko i wyłącznie w ramach walki o górną piłkę. Potem zawodnik Górnika wstał i uderzył mnie pięścią w brzuch. Nie wiem, dlaczego i z jakiego powodu. Może są jakieś problemy w głowie? To już nie mi oceniać - powiedział.
Gracz gości zdobył w niedzielę bramkę. Trafienie nie dało jednak punktów. Drużyna z Częstochowy ostatecznie przegrała 1:3 i mocno skomplikowała swoją sytuację w czołówce tabeli.
- Zdobyłem bramkę, ale nie ma się z czego cieszyć. Zdecydowanie zabrakło skuteczności. Naprawdę fajnie weszliśmy w ten mecz. Wydaje mi się, że to my przeważaliśmy w pierwszych minutach. Potem Górnik strzelił dwa gole, a gra się ciężej, gdy trzeba gonić wynik - podsumował.
Źródło: TVP Sport











