Finansowy pożar przy Łazienkowskiej. Legia musi łatać wielką dziurę
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 18-03-2026 9:55
Sytuacja sportowa Legii Warszawa jest dramatyczna, ale to, co dzieje się w gabinetach, może przerażać jeszcze bardziej. Według najnowszych doniesień profilu Football Scout, w budżecie stołecznego klubu brakuje aż pięciu milionów euro.
Kwota przekraczająca 21 milionów złotych to gigantyczna wyrwa, której nie da się zasypać bez radykalnych ruchów. Problem jest o tyle poważny, że Legia zamiast bić się o europejskie puchary i wielkie pieniądze od UEFA, ugrzęzła w strefie spadkowej. Ostatni remis z Radomiakiem tylko pogorszył nastroje, bo Arka Gdynia powoli zaczyna uciekać zespołowi ze stolicy.
Jeśli czarny scenariusz się ziści i Legia nie zakwalifikuje się do pucharów, letnia wyprzedaż będzie nieunikniona. Klub zostanie zmuszony do pozbycia się swoich najcenniejszych aktywów, byle tylko utrzymać płynność finansową. Pytanie tylko, kto z obecnej kadry jest w stanie zagwarantować przelew na kilka milionów euro, skoro drużyna prezentuje się tak słabo.
Co ciekawe, w ostatnich okienkach Legia zarobiła na transferach ponad 19 milionów euro, wydając przy tym tylko sześć. Same odejścia Maxiego Oyedele i Jana Ziółkowskiego zasiliły kasę kwotą 12 milionów euro. Mimo tak potężnych wpływów, dziura budżetowa wciąż straszy, co rzuca fatalne światło na zarządzanie finansami przez dyrektora sportowego Michała Żewłakowa i resztę zarządu.
Źródło: Football Scout / Media społecznościowe











