Właściciel Widzewa rusza na podbój zagranicy? Padły trzy konkretne nazwy
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 21-03-2026 11:49
Robert Dobrzycki nie zamierza ograniczać się tylko do polskiego podwórka. Mimo że Widzew Łódź przeżywa trudne chwile w tabeli, jego właściciel poważnie sonduje możliwość przejęcia udziałów w klubach poza granicami kraju.
Dobrzycki pojawił się w Widzewie na początku ubiegłego roku i od razu zaczął odważnie operować portfelem. Do Łodzi trafili nowi piłkarze za ogromne pieniądze, jednak na razie ta inwestycja nie przekłada się na sukces sportowy. Drużyna zamyka stawkę i drży o utrzymanie w elicie, co nie przeszkadza biznesmenowi w planowaniu kolejnych ruchów. Jak informuje dziennik Fakt, celem są teraz Czechy.
Najwięcej konkretów pojawia się przy Dukli Praga. Legendarny klub, który w przeszłości seryjnie zdobywał mistrzostwa Czechosłowacji, dziś zmaga się z problemami i zajmuje ostatnie miejsce w lidze. Rozmowy o wejściu Dobrzyckiego do Pragi miały być już na zaawansowanym etapie, ale ostatecznie strony nie doszły do porozumienia w kluczowych kwestiach.
– Polacy chcieli większość udziałów w Dukli. My byliśmy gotowi sprzedać maksymalnie 40 procent. Poza tym strategia właściciela Widzewa polegała przede wszystkim na koncentracji na sporcie i wynikach. My chcemy inwestować także w stadion, otoczenie klubu i marketing. Szkoda, że nic z tego nie wyszło – zdradziła Faktowi osoba z otoczenia czeskiego klubu.
To jednak nie koniec plotek dotyczących ekspansji szefa Widzewa. W tle pojawiają się również FK Teplice oraz praski Bohemians 1905. Ten ostatni przypadek jest o tyle ciekawy, że właścicielem "Kangurów" jest Polak, Dariusz Jakubowicz. Choć oficjalnie mówi się jedynie o ich relacjach biznesowych, w kuluarach huczy od domysłów, że Dobrzycki chętnie zaangażowałby się w ten projekt. W samym Widzewie informacje o czeskich planach właściciela budzą spore zdziwienie.
Źródło: Fakt











