Gasperini traci cierpliwość. W Rzymie szukają winnego kryzysu
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-03-2026 10:42
AS Roma znalazła się na zakręcie, a w klubowych gabinetach zaczyna wrzeć. Gian Piero Gasperini nie gryzie się w język i wskazuje palcem osobę odpowiedzialną za ostatnie wyniki.
Przenosiny Gasperiniego z Bergamo do stolicy Włoch zapowiadały nową erę dla "Giallorossich". Początek był obiecujący, ale ostatnie tygodnie to bolesne lądowanie. Odpadnięcie z Ligi Europy po starciach z Bolonią oraz odległe, szóste miejsce w Serie A sprawiły, że sielanka szybko się skończyła. Atmosfera w szatni gęstnieje tak mocno, że trudno liczyć na spokojną końcówkę sezonu.
Według informacji Il Messaggero szkoleniowiec rzymian jest wściekły. Głównym celem jego ataków stał się dyrektor sportowy, Frederic Massara. Gasperini uważa, że kadra zespołu została źle skonstruowana, a transfery z ostatnich dwóch okienek nie spełniły oczekiwań. Trener ma pretensje o brak zawodników, którzy pasowaliby do jego wymagającego systemu gry.
W całym zamieszaniu ważną rolę odgrywa Claudio Ranieri. Doświadczony szkoleniowiec, który latem pomagał ściągać Gasperiniego, teraz stara się gasić pożary. Co ciekawe, Ranieri stanął murem za Massarą, co tylko potęguje napięcie w klubowym pionie sportowym. Wygląda na to, że w Romie utworzyły się obozy, które mają zupełnie inną wizję budowy drużyny.
Właściciele klubu próbują teraz uspokoić nastroje. Ich plan zakłada dokończenie sezonu bez gwałtownych ruchów na stanowiskach. Dopiero po ostatnim meczu zapadną kluczowe decyzje, kto zostanie w Rzymie, a kto będzie musiał pakować walizki. Trudno jednak wyobrazić sobie dalszą współpracę Gasperiniego z Massarą przy tak dużym konflikcie interesów.
Źródło: Il Messaggero











