Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Tomasz Kaczmarek ocenia zagraniczne szanse Adriana Siemieńca. Wskazał konkretny kierunek

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 07-04-2026 14:08
Tomasz Kaczmarek ocenia zagraniczne szanse Adriana Siemieńca. Wskazał konkretny kierunek

Adrian Siemieniec niedawno podpisał nową umowę z Jagiellonią Białystok. Wokół trenera mistrzów Polski wciąż krąży jednak sporo transferowych plotek. Głos w sprawie jego potencjalnego wyjazdu zabrał Tomasz Kaczmarek, który zasugerował określoną ligę.

W sobotę Jagiellonia Białystok poinformowała o przedłużeniu kontraktu ze swoim szkoleniowcem do 2027 roku. W umowie znalazła się klauzula wykupu dla zagranicznych ekip. Trudno oprzeć się wrażeniu, że 34-latek prędzej czy później opuści Ekstraklasę. Trener współpracuje z gigantyczną agencją menedżerską SEG. Reprezentuje ona interesy takich postaci jak Pep Guardiola czy Erik ten Hag.

Ostatnio w mediach często pojawiał się temat przenosin do Belgii lub Holandii. Kwestię tę skomentował asystent trenera w zespole NAC Breda. Tomasz Kaczmarek doskonale zna realia tamtejszego rynku.

– Adrian zapracował na to. Na uznanie, na to, że jest szanowany. Inaczej się na niego patrzy. Poziom jego pracy na pewno go uprawnia, by takie kluby o nim myślały, by on też mógł mieć takie oczekiwania. Finalnie piłka nożna polega na tym, że trzeba przekonać jedną osobę do tego. Decyzję podejmuje dyrektor sportowy czy prezes. Jest to realne? Na 100 procent jest to realne – powiedział Tomasz Kaczmarek.

Rozmówca wskazał również na szanse zatrudnienia Polaka w drużynie pokroju FC Utrecht. Wyróżnił przy tym główną przeszkodę, z jaką mierzą się zagraniczni trenerzy w tym kraju.

– Angaż w klubie typu FC Utrecht? W kontekście jego poziomu sportowego jest to na 1000 procent realne. Największym wyzwaniem jest to, że tam pracują prawie tylko Holendrzy. Bardzo trudno jest obcokrajowcom dostać się do Holandii. Pod takim względem to trudne. Wiadomo, że SEG jest dużą kandydaturą, ma mocne powiązania – podsumował.

Źródło: Tomasz Ćwiąkała

TAGI

Inne artykuły