Prowokacja po końcowym gwizdku. Gwiazdor Barcelony nie wytrzymał po bolesnej porażce
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-04-2026 8:52
FC Barcelona pożegnała się z Ligą Mistrzów na etapie ćwierćfinału po przegranej z Atletico Madryt. Frustracji nie krył kontuzjowany Raphinha, który po spotkaniu wszedł na murawę i prowokował fanów rywali.
Duma Katalonii w rewanżowym starciu szybko objęła dwubramkowe prowadzenie po trafieniach Ferrana Torresa i Lamine Yamala. Niestety dla podopiecznych Hansiego Flicka sytuacja na boisku uległa drastycznej zmianie. Gola dającego awans rywalom strzelił Ademola Lookman. Szanse na odrobienie strat pogrzebała ostatecznie czerwona kartka dla Erica Garcii.
W kadrze meczowej zabrakło pauzującego z powodu urazu Raphinhi. Brazylijczyk poleciał do Madrytu wspierać kolegów z drużyny z wysokości trybun. Emocje wzięły jednak górę po końcowym gwizdku sędziego.
Skrzydłowy pojawił się na płycie boiska i zaczął gestykulować w stronę fanów gospodarzy. Kamery telewizyjne zarejestrowały jego zachowanie oraz prowokacyjne słowa.
– Wracacie do domu – powiedział Raphinha.
Brazylijczyk dał w ten sposób do zrozumienia, że stołeczny zespół według niego szybko odpadnie z elitarnych rozgrywek i nie zagra w finale. Barcelona musi teraz skupić się na rywalizacji w lidze hiszpańskiej, gdzie wciąż broni pozycji lidera.
Źródło: meczyki.pl











