Marek Papszun odsunął Jean-Pierre'a Nsame? Szkoleniowiec Legii wyjaśnił sytuację napastnika
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 15-04-2026 15:26
Jeszcze niedawno wielu kibiców Legii Warszawa uważało Jean-Pierre'a Nsame za ostatnią nadzieję na utrzymanie. Kameruński napastnik, który świetnie zaczął sezon, a potem doznał poważnej kontuzji, wrócił już do gry, ale ostatnio Marek Papszun nie dawał mu minut na murawie. Szkoleniowiec Wojskowych wyjaśnił, dlaczego tak się stało.
Nsame na początku sezonu nabawił się urazu ścięgna Achillesa. Ten uraz spowodował u napastnika kilkumiesięczną przerwą. Fani Legii czekali na snajpera jak na zbawienie, bo mocno rozczarowywał w ataku Mileta Rajović, niewiele wnosił Antonio Colak i dopiero sprowadzony zimą z I-ligowej Pogoni Grodzisk Wielkopolski Rafał Adamski wniósł nieco optymizmu.
Pomóc miał też mocno Nsame, który na początku marca był gotowy do gry. Miał co prawda pewne zaległości, ale Papszun dał mu "powąchać murawę" w spotkaniach z Rakowem Częstochowa i Radomiakiem Radom. Medalikom napastnik strzelił nawet gola. Wydawało się, że jego notowania będą rosły, ale w dwóch ostatnich spotkaniach Nsame na murawie się nie zameldował. 32-latek jest aktualnie zmiennikiem i póki co nie zanosi się na zmianę statusu, chociaż hierarchia nie jest "zabetonowana".
– Hierarchia jest z meczu na mecz. Jean-Pierre jest do dyspozycji. Nie zagrał w dwóch ostatnich spotkaniach, bo one dobrze się dla nas układały. Były inne zmiany, inne profile zawodników na innych pozycjach, więc nie dostał szansy. Jego sytuacja się nie zmieniła. Myślę, że jeszcze będzie okazja zobaczyć go na boisku - powiedział Papszun na konferencji prasowej przed piątkowym meczem z Zagłębiem Lubin. Dodał, że do gry może też wrócić po kontuzji Bartosz Kapustka.
Papszun został też zapytany o przyszłość Nsame, który ma kontrakt do końca sezonu. – Czy chciałbym, by został w Legii? Za wcześnie na deklaracje. Tyczy się to większości zawodników. Musimy poczekać jeszcze kilka meczów, by spojrzeć na naszą sytuację. Nsame jest w grupie piłkarzy, których na pewno bierzemy pod uwagę w kontekście przyszłego sezonu - stwierdził Papszun.
Jest oficjalny komunikat. Polak został dyrektorem krajowego giganta. Zastąpił byłego zawodnika FC Barcelona
Futbol.pl












