Andres Iniesta wraca do gry w nowej roli!
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-05-2026 11:13
Andres Iniesta błyskawicznie wraca do świata piłki nożnej. Legendarny zawodnik rozpoczyna samodzielną karierę trenerską. Hiszpan poprowadzi zespół występujący w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Mistrz świata z 2010 roku oficjalnie zakończył karierę zawodniczą w październiku 2024 roku. Ostatnie miesiące poświęcił na edukację i zdobywanie uprawnień szkoleniowych. Kursy odbywał na Bliskim Wschodzie oraz w ojczyźnie. Azjatyckie licencje pozwalają mu na legalną pracę w tym regionie świata. Fabrizio Romano przekazał, że Hiszpan osiągnął pełne porozumienie z nowym pracodawcą. Oczekuje się już tylko na złożenie podpisów pod umową.
???????????? EXCL: Andrés Iniesta set to start his managerial career with first head coach job agreed.
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) May 22, 2026
He’s signing for Gulf United in Dubai, all agreed with signatures to follow. ???????????? pic.twitter.com/0OIy4Obooq
Nowym klubem początkującego trenera zostało Gulf United. Zespół z siedzibą w Dubaju funkcjonuje od 2019 roku. Władze klubu stawiają na ofensywny styl gry i wprowadzanie do składu młodych talentów. Taka wizja budowy drużyny bardzo odpowiada Inieście. Wcześniej media informowały o zainteresowaniu jego osobą ze strony federacji Maroka. Hiszpan miał tam objąć funkcję dyrektorską, ale strony nie podjęły negocjacji.
Właściciele klubu z Dubaju obdarzyli nowego szkoleniowca ogromnym zaufaniem. Otrzyma on decydujący głos w sprawach sportowych i planowaniu przyszłości całej organizacji. W szatni spotka piłkarzy z przeszłością w silnych europejskich ligach. Koszulkę Gulf United ubierają Holender Leroy Fer oraz Szwed Robin Quaison.
Drużyna zajmuje obecnie dziesiąte miejsce na drugim szczeblu rozgrywkowym. Zaplecze emirackiej ekstraklasy przyciąga znane nazwiska. Swoje zespoły prowadzi tam Andrea Pirlo, a na boiskach występuje Mario Balotelli. Hiszpan dokłada kolejne zajęcie do swojego kalendarza. Wcześniej kupił udziały w Albacete Balompie i duńskim FC Helsingor.
Źródło: Fabrizio Romano











