Katastrofa Niemców na mistrzostwach świata. Piłkarze z nudów grali w chowanego
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 03-07-2026 5:33
Reprezentacja Niemiec po raz trzeci z rzędu zawiodła na mistrzostwach świata, odpadając już w 1/16 finału po meczu z Paragwajem. Dziennikarze ujawniają kulisy pracy Juliana Nagelsmanna. Selekcjoner komunikował się z kadrą głównie przez komunikator internetowy, a piłkarze narzekali na fatalny wybór bazy turniejowej.
Dziennikarze Sky Sports dotarli do informacji o fatalnej atmosferze w niemieckiej kadrze. Julian Nagelsmann znalazł się pod ostrzałem krytyki. Trener miał ogromne problemy z budowaniem relacji w zespole. Dłuższe rozmowy z zawodnikami były rzadkością. Selekcjoner przekazywał swoje uwagi głównie za pomocą wiadomości głosowych w aplikacji WhatsApp. Szkoleniowiec nie fatygował się również, aby odwiedzać swoich podopiecznych w klubach.
Atmosferę zepsuł także wybór bazy w amerykańskim Winston-Salem. Niemiecka federacja kierowała się bliskością lotniska i boisk treningowych. Zawodnicy nie kryli jednak swojego niezadowolenia. Baza była odcięta od świata i nie oferowała żadnych rozrywek. Joshua Kimmich pytał dziennikarzy o możliwości spędzania wolnego czasu w okolicy. Nick Woltemade zdradził, że z powodu ogromnej nudy niektórzy piłkarze grali w chowanego.
Do tego doszły kontrowersyjne decyzje personalne w sztabie. Nagelsmann otoczył się ludźmi, którzy nie kwestionowali jego pomysłów. Z zespołu wyrzucono za to bardzo lubianego przez graczy fizjoterapeutę Michaela Deissa. Posada obecnego selekcjonera wisi na włosku. Media donoszą, że głównym faworytem do objęcia reprezentacji jest teraz Juergen Klopp.
Źródło: Sky Sports











