Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Brutalna szczerość bramkarza Jagiellonii! Bolesna weryfikacja na wyjeździe

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 17-09-2026 6:17
Brutalna szczerość bramkarza Jagiellonii! Bolesna weryfikacja na wyjeździe

Sławomir Abramowicz nie szukał tanich wymówek po wyjazdowej porażce Jagiellonii Białystok. Bramkarz otwarcie przyznał, że rywale przewyższali jego zespół w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła. To brutalna i prawdziwa ocena spotkania, w którym goście momentami ograniczali się wyłącznie do panicznego wybijania piłki.

Kibice przed telewizorami mogli być mocno zdziwieni. Komentatorzy stacji Polsat Sport z niewiadomych przyczyn piali z zachwytu nad grą ekipy z Podlasia. Rzeczywistość na murawie wyglądała jednak zupełnie inaczej. Piłkarze z Białegostoku mieli potężne problemy z przejściem przez własną połowę, a ich gra często sprowadzała się do rozpaczliwego ratowania sytuacji i wybijania futbolówki po autach.

Sławomir Abramowicz postanowił nie zakłamywać faktów. Zamiast opowiadać bajki o rzekomym pechu, zdiagnozował przyczyny porażki z chłodną głową.

– Nie ma co ukrywać, widać było dużą różnicę klas w każdym aspekcie. Przyjechaliśmy na bardzo ciężki teren i to było widać. Oczywiście robiliśmy, co mogliśmy. Pierwsza połowa była dobra, zwłaszcza w defensywie trzymaliśmy się. Trochę szkoda bramek, bo mam wrażenie, że mogliśmy zrobić więcej. Przy pierwszej straciliśmy krycie. Drugą podobnie straciliśmy jak z Wisłą Kraków. Nie spodziewaliśmy się łatwego spotkania i niestety wracamy bez punktów – podkreślił.

Źródło: Polsat Sport

TAGI

Inne artykuły