Samokrytyka reprezentanta Polski. To powiedział po porażce ze Szwecją
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 28-09-2026 23:26
Sebastian Szymański strzelił gola ze Szwecją, ale reprezentacja Polski przegrała w Solnie 1:3 w 2. kolejce Ligi Narodów. Ofensywny pomocnik Biało-Czerwonych nie ukrywał, że zawalił przy drugiej bramce gospodarzy.
Szymański w 43. minucie doprowadził do remisu i do przerwy było 1:1. Polacy mieli dobre fragmenty w I połowie, ale po zmianie stron pęki i Szwedzi pokonali Biało-Czerwonych 3:1. Polacy przegrali teraz, przegrali też w marcu w finale barażowej rywalizacji o awans do MŚ 2026.
- To wyglądało bardzo podobnie. Jak w marcu. Te same błędy. Sam dałem się nawinąć przy drugiej bramce. Myślałem, że on zagra, a zabrał się z piłką, strzelił i trafił do bramki. Nie mogę popełniać takich błędów. Muszę za to wziąć odpowiedzialność - powiedział Szymański w rozmowie z TVP Sport.
- Trudno powiedzieć, co się stało w II połowie. Musimy to wspólnie jakoś przepracować, bo wchodzimy źle w pierwszą połowę, albo w drugą. A mamy przecież jakość, by dobrze grać przez 90 minut. Możemy to kontrolować. Nie mam wątpliwości, ale tego nie pokazujemy. Graliśmy momentami dobrze, ale to nie wystarczyło - stwierdził 56-krotny reprezentant Polski.
- Po ostatnim meczu z Bośnią dało się odczuć, że morale nie były najlepsze. Taka jest nasza praca i trzeba wziąć to na klatę. W piątkowym meczu z Rumunią musimy walczyć o trzy punkty i tylko to nam zostało - zakończył Szymański.
Puchacz po klęsce ze Szwecją: Widać, że potrafimy grać w piłkę...
Futbol.pl












