Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Cztery sztuki Bayeru. Aptekarze zaaplikowali Lechowi kolejny pogrom w Lidze Europy (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 15-10-2026 20:37
Cztery sztuki Bayeru. Aptekarze zaaplikowali Lechowi kolejny pogrom w Lidze Europy (VIDEO)

Chyba nawet w najczarniejszych snach nie było takiego scenariusza, że Lech Poznań po dwóch kolejkach Ligi Europy będzie miał 0 punktów i bilans bramek 0:8! Po laniu z Crystal Palace w Londynie, Kolejorz poległ znowu 0:4. Tym razem u siebie z Bayerem Leverkusen. 

Lech zaczął mecz bojaźliwie i bez przekonania. Tak wyglądali gospodarze i tak grali. Jakby tego było mało, to szybko kontuzji doznał Wojciech Mońka i musiał w 16. minucie opuścić murawę. Jego miejsce zajął Terry Yegbe.

Zmiennik Lecha pomógł Bayerowi wyjść na prowadzenie. Ghańczyk zagrał piłkę ręką i sędzia podyktował rzut karny. W 29. minucie przed szansą stanął Patrik Schick. Czeski napastnik pewnie uderzył z 11 metrów i pokonał Mateusza Lisa. 

 

 

 

Minęły 3 minuty i zrobiło się 2:0. Lech fatalnie zachował się w obronie i dlatego Mateusz Lis, chociaż dwa razy odbił piłkę, to przy trzeciej próbie skapitulował. Pokonał go Malik Tillman. 

 

 

 

Bayer prowadził, ale nie zamierzał się zadowalać dwiema bramkami. W 40. minucie sędziowie dopatrzyli się faulu Mateusza Skrzypczaka w polu karnym i drugą jedenastkę miał szansę na gola zamienić Schick. Zrobił to, więc do przerwy Aptekarze z Leverkusen prowadzili 3:0.

Po przerwie Lech wyszedł na boisko z jeszcze mniejszym przekonaniem niż na I połowę. Ekipa Nielsa Frederiskena niemrawo zbierała się do ataków, nadal nie była skonsolidowana w obronie. Bayer szukał kolejnych goli. Potem na chwilę inicjatywę przejął Lech, ale potem znowu ekipa z Bundesligi przyspieszyła i strzeliła jeszcze jednego gola. Lis zatrzymał jeszcze Tillmana i Moreirę, ale w 89. minucie ten drugi ładnie rozegrał piłkęz Mazą i ten zdobył bramkę na 4:0!

 

 

 

Lech zaczął Ligę Europy fatalnie i poprawy humorów w tych rozgrywkach będzie szukał przy Bułgarskiej już 22 października. Do Poznania przyjedzie angielski Sunderland, który w dwóch meczach wywalczył komplet punktów.

Mecz 2. kolejki Ligi Europy 2026-2027
LECH POZNAŃ - BAYER LEVERKUSEN 0:4
Bramki:
Patrik Schick 29 k., 41 k., Malik Tillman 32, Ibrahim Maza 89
Lech: 1. Mateusz Lis - 2. Joel Pereira, 72. Mateusz Skrzypczak, 27. Wojciech Mońka (15. 59. Terry Yegbe), 15. Michał Gurgul - 10. Patrik Wålemark (60. 11. Daniel Håkans), 5. Gustav Berggren (74. 21. Pablo Rodríguez), 43. Antoni Kozubal, 77. Luis Palma, 14. Leo Bengtsson (60. 24. Filip Jagiełło) - 9. Mikael Ishak (60. 7. Yannick Agnero)
Bayer: 1. Mark Flekken - 17. Lucas Vázquez, 5. Loïc Badé, 12. Edmond Tapsoba, 3. Miguel Gutiérrez (62. 2. Facundo Medina) - 23. Nathan Tella (62. 19. Moussa Diaby), 24. Aleix García (62. 8. Robert Andrich), 10. Malik Tillman, 6. Equi Fernández, 30. Ibrahim Maza - 11. Martin Terrier (18. 14. Patrik Schick; 76. 9. Afonso Moreira)
Żółte kartki: Skrzypczak - Andrich, Diaby
Sędziował: Miloš Milanović (Serbia)
Widzów: 40 116

Futbol.pl

Inne artykuły