Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Skandal w Anglii! Były zawodnik Lecha Poznań zapadł się pod ziemię

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 20-10-2026 11:23
Skandal w Anglii! Były zawodnik Lecha Poznań zapadł się pod ziemię

Timothy Ouma znowu narozrabiał. Wypożyczony z Lecha Poznań pomocnik nie wrócił ze zgrupowania kadry Kenii do Charlton Athletic, a klub nie ma pojęcia o miejscu jego pobytu. Angielski zespół ma już dość wybryków 22-latka.

Pomocnik trafił do Londynu na wypożyczenie z opcją wykupu po tym, jak w zeszłym sezonie sięgnął z Lechem po mistrzostwo Polski. Na boiskach Championship kompletnie nie potrafi się jednak odnaleźć. Zadebiutował pod koniec sierpnia, rozegrał łącznie zaledwie cztery spotkania i od 19 września nie pojawił się na murawie.

Prawdziwe kłopoty zaczęły się przy okazji meczów reprezentacji Kenii z Erytreą oraz Gwineą. Ouma wystąpił w obu starciach, ale po zakończeniu zgrupowania nie stawił się w klubie. Przegapił już trzy kolejne spotkania ligowe, a władze Charltonu nabrały wody w usta.

Głos w tej tajemniczej sprawie zabrał menedżer drużyny, Nathan Jones. Jego wypowiedź jasno sugeruje, że w klubie wrze.

– Byłoby z mojej strony niestosowne, abym się wypowiadał, ponieważ sytuacja jest dość złożona. Zamiast składać teraz jakiekolwiek jednoznaczne deklaracje, powiem tylko, że sprawa jest w toku. Wokół niej dzieje się wiele rzeczy, co do których musimy mieć pewność, zanim wydamy oficjalny komunikat. Nie próbujemy niczego ukrywać – oznajmił Nathan Jones.

Dla sympatyków Lecha to żadna nowość, bo Kenijczyk zniknął bez wieści już w listopadzie ubiegłego roku przy Bułgarskiej. W Anglii cierpliwość do niego definitywnie się wyczerpała.

– Zresztą, żadna to strata, prawda? Jak piszą ludzie w komentarzach: to najlepsza rzecz, jaką dla nas zrobił od momentu przyjścia – po prostu odszedł. Cóż, nie dowiemy się, dlaczego to zrobił, ale w minutach, które do tej pory rozegrał, wyglądał na kompletnie nieprzygotowanego do gry na tym poziomie – podsumowano na kanale Charlton Live.

Źródło: Charlton Live

TAGI

Inne artykuły