Ależ bolesne zderzenie Piasta z Europą
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 14-07-2016 22:35
Piast Gliwice szybko zakończy przygodę z europejskimi pucharami. Wicemistrz Polski już 2. minucie boleśnie zderzył się z Europą!
Pierwszy mecz II rundy eliminacji Ligi Europy
PIAST GLIWICE - IFK GOETEBORG 0:3
Bramki: Mattias Bjärsmyr 2, Tobias Hysén 35, Gustav Engvall 86
Piast: 1. Jakub Szmatuła - 22. Tomasz Mokwa (46, 15. Michał Masłowski), 93. Edvinas Girdvainis, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz - 82. Martin Bukata, 5. Marcin Pietrowski, 9. Radosław Murawski, 26. Bartosz Szeliga (61, 7. Maciej Jankowski), 12. Saša Živec - 10. Josip Barišić (72, 19. Mateusz Mak)
Goeteborg: 1. John Alvbåge - 2. Emil Salomonsson, 30. Mattias Bjärsmyr, 28. Thomas Rogne, 4. Haitam Aleesami - 9. Jakob Ankersen (82, 11. Martin Smedberg-Dalence), 7. Mads Albæk, 6. Sebastian Eriksson, 8. Søren Rieks - 16. Mikael Boman (86, 24. Tom Pettersson), 10. Tobias Hysén (80, 19. Gustav Engvall)
Żółte kartki: Masłowski, Mak, Girdvainis - Eriksson
Sędziował: Manuel Schüttengruber (Austria)
Widzów: 5629
Joergen Lennartsson, trener IFK Goeteborg zapowiadał, że w Gliwicach jego zespół czeka ciężka przeprawa. Nie zdażył jednak dobrze usiąść na ławce rezerwowych, a jego zespół już prowadził z Piastem. Po rzucie rożnym głową uderzył Bjarsmyr.
Piast miał ogromne problemy z pressingiem Szwedów i nie bardzo umiał stworzyć sobie okazję. Widoczny był bramk Kamila Vacka i Martina Nespora, jednych z głównych architektów sukcesu z minionego sezonu.
W 35. minucie Piast zainkasował drugi cios. Tym razem po akcji ze skrzydła obrońcy źle wybili piłkę, a stojący na 11 metrze Hysen skorzystał z prezentu.
Po I połowie dziennikarz Mateusz Święcicki był bezlitosny.
Jak gramy ze sobą to jest okej. Jak wystawiamy nos pozaa EK, to zaczyna się pośmiewisko.
— Mateusz Święcicki (@matiswiecicki) 14 lipca 2016
Grę Piasta miał rozruszać wypożyczony z Legii Michał Masłowski. I tak się stało. W 5 minut drugiej połowy przeprowadził trzy niezłe akcje.
Potem trochę zgasł, bo Szwedzi połapali się, że z jego strony grozi im niebezpieczeństwo i zaczęli kryć kreatywnego pomocnika.
Piast nie stwarzał okazji, a Szwedzi czekali na szansę. I doczekali się w 86. minucie. Engvall wyszedł sam na sam ze Szmatułą i nie zmarnował szansy. 3:0 w Gliwicach dla gości. Piast boleśnie zderzył się z Europą...
Futbol.pl











