Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Bayern poległ na Camp Nou 0:3. "W rewanżu wygramy 4:0". Uda się?

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 12-05-2015 13:08
Bayern poległ na Camp Nou 0:3.

Nastroje w Monachium po klęsce 0:3 na Camp Nou są przed rewanżem półfinału Ligi Mistrzów mizerne. Humoru nie poprawiają kontuzje i spekulacje, ale są piłkarze, którzy zapowiadają zwycięstwo 4:0!

Bayern w stolicy Katalonii do 77. minuty utrzymywał remis 0:0. W tym momencie się jednak posypał. Dwa gole zdobył Leo Messi, a w doliczonym czasie gry mistrza Niemiec pognębił Neymar.

Przy porażce 0:3 na Camp Nou Bayern ma minimalne szanse na odrobienie strat. Optymistą przed starciem rewanżowym jest ten, który akurat nie zagra. David Alaba twierdzi, że Bayern wygra 4:0.

Na Austriaka trener Pep Guardiola nie może jednak liczyć. Kontuzjowani są także Ribery, Robben, Rode i Badstuber. Kolejny raz w masce zagra Robert Lewandowski.

W pierwszym składzie wyjdzie najprawdopodobniej obok Polaka m.in. Thomas Mueller, który nie był zadowolony ze zmiany, jakiej Guardiola dokonał na Camp Nou. Niemiec nie ukrywa, że wyjdzie na boisko z wiarąw sukces, chociaż... - Nie jestem nastawiony ani optymistycznie, ani pesymistycznie, ale uważam, że wciąż mamy szansę. W pierwszym spotkaniu z Barceloną nie zagraliśmy źle. Wciąż tli się w nas nadzieja, ja w nas nadal wierzę - powiedział Mueller.

Kluczem do sukcesu ma być zatrzymanie Leo Messiego. Rafinha uważa, że nie będzie to łatwe zadanie, ale twierdzi, że Bayern u siebie to inny zespół i stać go na sukces.

Problem w tym, że Bayern musi zdobywać bramki, a z tym ostatnio ma problemy. Piłkarze z Bawarii nie zdobyli gola od 361 minut. To najdłuższa passa od 17 lat!

Bojowością w zapowiedziach piłkarze starają się przykryć nerwowe nastroje panujące w Monachium. Poza kiepskimi ostatnio wynikami - bolesne odpadnięcie w półfinale Pucharu Niemiec i klęska na Camp Nou oraz porażki w lidze z Bayerem i Augsburgiem - dochodzą do tego spekulacje na temat przyszłości Pepa Guardioli. Hiszpan co prawda ucina plotki, ale jednak media mocno łączą go z Manchesterem City.

Bayern zdobył mistrzostwo Niemiec w tym sezonie i wygląda na to, że na tym poprzestanie. Latem w klubie może dojść do sporych zmian. Spokój będzie natomiast w Barcelonie, która zmierza po mistrzostwo Hiszpanii i na 99 procent zagra w finale Ligi Mistrzów. Z Realem? Część odpowiedzi poznamy we wtorek, a część w środę.

Berg jak Beenhakker... Grzechy trenera zabiorą Legii tytuł

Futbol.pl

Inne artykuły