Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Dla kogo finał LM? Lizbona czeka na Real lub Bayern

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 29-04-2014 9:38
Dla kogo finał LM? Lizbona czeka na Real lub Bayern

Olbrzymie emocje czekają na kibiców na całym świecie we wtorkowy wieczór. Bayern Monachium i Real Madryt zagrają na Allianz Arena o finał Ligi Mistrzów, który rozegrany zostanie w Lizbonie.

W pierwszym meczu na Santiago Bernabeu, geniusz taktyczny Ancelottiego wziął górę nad tiki-taką i setkami podań Bayernu Monachium. Bramka Karima Benzemy po wzorowo przeprowadzonym kontrataku dała "Królewskim" przewagę, która może okazać się kluczowa, w kontekście dzisiejszego rewanżu w Monachium.

Bayern na własnym stadionie nie będzie miał nic do stracenia. Mistrz Niemiec będzie musiał zdobyć dwa gole i nie stracić żadnego, by bez konieczności rozgrywania dogrywki zapewnić sobie awans do finału Champions League. Poprzednie spotkanie pokazało jednak, że Bayern potrzebuje błysku geniuszu jednego z piłkarzy, by zaskoczyć czymś solidnie grającą defensywę "Królewskich". Takim zawodnikiem, który ma odmienić losy dwumeczu ma być Claudio Pizarro. Doświadczony napastnik w ostatnim ligowym meczu z Werderem, odwrócił losy spotkania i przyczynył się do wygranej Bayernu. I to właśnie ten zawodnik ma być we wtorek tajną bronią Pepa Guardioli w walce z "Królewskimi".

Real z kolei nie zamierza specjalnie się wychylać na Allianz Arena. Taktyka Carlo Ancelottiego przyjęta na pierwsze spotkanie sprawdziła się w stu procentach i podczas rewanżu w Monachium włoski szkoleniowiec Realu będzie chciał, by jego ekipa zagrała bardzo podobnie. "Królewskim" w Monachium wystarczy jedna bramka, która spowoduje, że Bayern będzie musiał aż trzy razy pokonać Casillasa, by zapewnić sobie awans do finału rozgrywek. Jeżeli Real w defensywie zagra tak konsekwentnie jak w pierwszym meczu, będzie to dla Bayernu misja niewykonalna.

Ancelotti w tym spotkaniu pośle do walki swoje największe działa. Na boisku powinni zameldować się i Cristiano Ronaldo i Gareth Bale, którzy mają na obydwu skrzydłach napędzać ataki "Królewskich". To właśnie ci dwaj zawodnicy mają odegrać kluczową rolę w rozstrzygnięciu tego dwumeczu na korzyść Realu.

Zdaniem bukmacherów, zdecydowanym faworytem tego spotkania jest Bayern. Za każde 10 zł postawione na zespół z Bawarii można wygrać około 18 złotych. Remis wyceniany jest po kursie 4,2. Z kolei za 10 zł postawione na Real można wygrać blisko 50 zł.

Naszym zdaniem po zaciętym meczu Real zremisuje na Allianz Arena z Bayernem 1:1 i po raz pierwszy od 12 lat zamelduje się w finale Ligi Mistrzów.

Jedenastka tygodnia Futbol.pl. Dominacja graczy z Premier League

Futbol.pl

Inne artykuły