Dwie twarze Torresa i dwa gole Suareza. Barca bliżej półfinału Ligi Mistrzów
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 05-04-2016 22:41
Sporo kontrowersji wzbudziło sędziowanie Felixa Brycha z Niemiec, który prowadził pierwszy ćwierćfinałowy mecz Ligi Mistrzów pomiędzy FC Barcelona a Atletico Madryt. Jeszcze w I połowie wyleciał z boiska strzelec gola Fernando Torres, a osłabieni goście w końcu pękli przed Barceloną.
Atletico zaczęło na Camp Nou dokładnie tak, jak wszyscy oczekiwali. Piłkarze Diego Simeone nie zostawiali gospodarzom miejsca nawet na wciśnięcie szpilki, a co dopiero na rozegranie piłki. Zawodnicy "Dumy Katalonii" potrafią jednak na tyle dużo, że kilak razy bramce gości zagroźili.
Zanim jednak strzelili gola, to w roli głównej wystąpił i to dwukrotnie Fernando Torres. W 25. minucie dostał podanie od Koke i uciszył Camp Nou, trafiając na 1:0.
Atletico sensacyjnie prowadziło, a Torres zabrał się za dalszą robotę. W 29. minucue zarobił żółtą kartkę, a 6 minut później bezsensownie wpakował się w nogi Sergio Busquetsa i dostał drugi kartonik. W rezultacie wyleciał z boiska.
Barcelona oczywiście wyczuła szansę, ale nie rzuciła się do huraganwych ataków. Czekała na swoją szansę.
Mogła się nie doczekać i nie wykorzystać przewagi, ale sędzia Brych oszczędził Busquetsa. Ten w 48. minucie zarobił żółtą kartkę, a mógł dostać też taką karę w I połowie. Nie dostał, więc na boisku pozostał.
Barca atakowała coraz mocniej. W 51. minucie Atletico uratowal jeszcze słupek, potem strzał Neymara obronił Oblak, ale w 63. minucie był bezradny. Alba uderzył z półwoleja, piłka trafiła do Suareza, a ten wepchnął ją do siatki, wyrównująć na 1:1.
Barcelona wyrównała, ale chciała więcej, by na rewanż jechać z przewagą. Osiągnęła to w 75. minucie, gdy Dani Alves dośrodkował, a Suarez po raz drugi posłał piłkę do siatki. Tym razem głową.
W końcówce oba zespoły sporo faulowały, jakby skupiając się na tym, by nie padły kolejne gole. Sprawa awansu rozstrzygnie się w Madrycie, ale Atletico musi zdobyć gola pierwze, by Barcelonie zaczął się osuwać grunt pod nogami. Wówczas jest szansa na awans "Rojiblancos".
Pierwszy mecz 1/4 finału Ligi Mistrzów
FC BARCELONA - ATLETICO MADRYT 2:1
Bramki: Suarez 63, 74 - Torres 25
Barcelona: Ter Stegen - Alves, Pique, Mascherano, Alba - Rakitić (64. Rafinha), Busquets (80. Roberto), Iniesta (83. Turan) - Messi, Suarez, Neymar
Atletico: Oblak - Juanfran, Hernandez, Godin, Filipe Luis - Koke, Gabi, Niguez (90. Correa) - Griezmann (76. Teye) - Carrasco (53. Fernandez), F.Torres
Żółte kartki: Busquets, Suarez, Mascherano - F.Torres, Koke, Filipe Luis, Griezmann, Hernandez, Oblak, Fernandez
Czerwona kartka: Torres (35. minuta, za drugą żółtą)
Futbol.pl











