Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Jest jeszcze nadzieja dla Legii! UEFA nie chciała wyrzucać mistrza Polski!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 10-08-2014 9:03
Jest jeszcze nadzieja dla Legii! UEFA nie chciała wyrzucać mistrza Polski!

Media i kibice zwracały się z apelem do Zbigniewa Bońka, by pomógł Legii Warszawa. Okazuje się, że prezes PZPN działał, ale nic nie wskórał. Daje jednak mistrzom Polski nadzieję.

Legia została ukarana walkowerem za rewanżowy mecz z Celtikiem Glasgow i w efekcie nie awansowała do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. O fazę grupową Szkoci zagrają z NK Maribor, a Legię czeka walka o grupę Ligi Europy z FK Aktobe z Kazachstanu.

Zbigniew Boniek daje Legii jeszcze niewielkie szanse na powrót do LM, ale sam nic nie był w stanie zdziałać w sprawie stołecznego zespołu.

- O sprawie dowiedziałem się w czwartek, około godziny 16. Od tamtej pory byłem w stałym kontakcie z panem Leśnodorskim, rozmawiałem też z panem Wandzlem z Ekstraklasy SA. I od tamtego momentu do 1 w nocy wydzwoniłem wszystkich najważniejszych ludzi w UEFA. Wszyscy wnikliwie przyglądali się tej sprawie, ale i Michel Platini, i Giorgio Marchetti mówili jedno: – Zibi, tam nie ma żadnej furtki. Nic. Regulamin nie przewiduje żadnej innej kary niż walkower. Jest nam bardzo przykro… Ponadto pamiętajmy, że to nie jest tak, że orzeka UEFA i że Platini może tym ręcznie sterować. Orzeka niezależna Komisja Dyscyplinarna - powiedział Boniek w rozmowie z weszlo.com.

- Gdyby teraz były jakieś „widełki”, to jestem pewien, że Legia by się uratowała. Ale niestety: suchy regulamin nie pozostawiał złudzeń. To nie jest tak, że UEFA koniecznie chciała wyrzucić Legię, a pociągnąć bogatszy Celtic. Bzdura. Po prostu mimo najszczerszych chęci, wcześniej napisane prawo nie pozwalało na żadną swobodę - dodał prezes PZPN.

- Nie można za taki błąd jakiegoś człowieka z administracji klubu stosować gilotyny. Musi być inne wyjście. Legia jeszcze walczy, pewnie nie jest w tej walce faworytem, ale walczy. Prezes Leśnodorski nie składa broni - stwierdził Boniek.

Są pewne kruczki prawne, np. błędy formalne popełnione przez samą Komisję Dyscyplinarną. Chyba nie wszystko tam w stu procentach przebiegło prawidłowo. Jest to badane przez wielu prawników. A jeśli były błędy formalne ze strony Komisji, to być może da się uchylić jej orzeczenie. Ale wiadomo: szanse nie są wielkie. Ale dopóki są jakiekolwiek, trzeba działać - nie ukrywał Boniek.

Cała rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem na weszlo.com.

Ljuboja znowu bez klubu. Rozwiązał umowę z Lens. Wróci do Polski?

Futbol.pl

Inne artykuły