Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Jesteśmy świadkami powolnego kruszenia legendy... (VIDEO)

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 10-03-2015 22:42
Jesteśmy świadkami powolnego kruszenia legendy... (VIDEO)

Przyszedł czas pożegnania z Ikerem Casillasem. Po sezonie 34-letni blisko bramkarz powinnien odejść z Realu Madryt. Dla dobra ukochanego klubu i swojego.

Casillas z Realem związany jest od początku kariery. Debiutował jako zaledwie 16-letni "szczypior". Od tamtej pory minęło jednak już 18 lat, a Casillas w bramce "Królewskich" nie starzeje się godnie.

Przez 18 lat futbol na pewno się zmienił. Inne są technologie, sprzęt i tak dalej. Na najwyższym poziomie gra się coraz trudniej. I coraz trudniej podołać wymaganiom. Casillas już raczej nie daje rady i nie zanosi się, by miało to się zmienić.

W Realu Madryt muszą to widzieć. Stąd mocne starania, by przejąć od Manchesteru United Davida De Geę. Młodszy od Casillasa o kilka lat rodak miałby zastąpić go w bramce "Królewskich". I to już od najbliższego sezonu, który z Casillasem w składzie raczej nie zakończy się obroną trofeum Ligi Mistrzów.

Real przebrnął we wtorek przez 1/8 finału, ale Schalke zabrakło niewiele, by po porażce 0:2 u siebie odrobić straty w Madrycie i przejść golami strzelonymi na wyjeździe. Na Estadio Santiago Bernabeu niemiecki zespół zdobył aż 4 gole i wygrał 4:3! Casillas w sumie przy każdym z nich, oprócz trafienia Huntelaara, mógł zachować się lepiej, a w latach swojej świetności pewnie nie dopuściłby do straty takich bramek...

Real zagra w ćwierćfinale, ale Carlo Ancelotti ma twardy orzech do zgryzienia. Czy nadal stawiać na Casillasa, czy może dać szansę Keylorowi Navasowi. Tak czy inaczej będzie musiał podjąć spore ryzyko. Navas może być nawet w lepszej formie, ale nie jest zbytnio ograny. Czy wstając z ławki byłby w stanie wybronić Realowi jakieś mecze i pchnąć w stronę sukcesów?

Sam Casillas oczywiście nie zawalił meczu Realowi. Skutecznie "pomagali" mu w tym obrońcy. Mimo wszystko po Pepe i Varane można spodziewać się, że wrócą do formy. Casillas wydaje się być jednak już prawie dwiema nogami pod drugiej stronie kariery i latem może udać się, by dorobić w MLS.

Gole puszczone przez Casillasa z Schalke:

Rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów
REAL MADRYT - SCHALKE 04 GELSENKIRCHEN 3:4, pierwszy mecz: 2:0
Bramki: Cristiano Ronaldo 25, 45, Karim Benzema 52 - Christian Fuchs 20, Klaas-Jan Huntelaar 40, 84, Leroy Sané 57
Real: 1. Iker Casillas - 17. Álvaro Arbeloa (83. 18. Nacho Fernández), 3. Pepe, 2. Raphaël Varane, 5. Fábio Coentrão (58. 12. Marcelo) - 6. Sami Khedira (58. 19. Luka Modrić), 8. Toni Kroos, 23. Isco - 11. Gareth Bale, 9. Karim Benzema, 7. Cristiano Ronaldo
Schalke: 40. Timon Wellenreuther - 4. Benedikt Höwedes, 32. Joël Matip, 31. Matija Nastasić - 27. Tranquillo Barnetta (81. 22. Atsuto Uchida), 12. Marco Höger (57. 8. Leon Goretzka), 33. Roman Neustädter, 7. Max Meyer, 23. Christian Fuchs - 13. Maxim Choupo-Moting (29. 19. Leroy Sané), 25. Klaas-Jan Huntelaar
Żółte kartki: Ronaldo, Coentrão (Real)
Sędziował: Damir Skomina (Słowenia)

Futbol.pl

Inne artykuły