Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Juventus dużo słabszy niż Barcelona... Czy aby na pewno?

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 05-06-2015 6:48
Juventus dużo słabszy niż Barcelona... Czy aby na pewno?

W sobotnim finale Ligi Mistrzów zdecydowanym faworytem jest FC Barcelona. Czy słusznie "Dumę Katalonii" stawia się w tej roli? O ile słabszy jest Juventus i czy w ogóle?

Juventus po raz czwarty sięgnął po mistrzostwo Włoch, ale w starciu z mistrzem Hiszpanii większość nie daje ekipie Massimiliano Allegriego żadnych szans. Czy słusznie? Czy Włosi są w stanie zatrzymać Leo Messiego i spółkę?

Nadzieja Juventusu na triumf w Berlinie powinna opierać się w pierwszej kolejności na defensywie, z której Włosi słyną od lat. Problem w tym, że ta formacja się posypała. W finale nie zagra kontuzjowany Giorgio Chiellini, a Andrea Barzagli dopiero wraca do pełnej sprawności.

W tej sytuacji trener Allegri musi trochę pokombinować, ale wygląda na to, że wystawi Evrę, Barzagliego, Bonucciego i Lichtsteinera. Za tą czwórką jeden z lepszych fachowców w bramkarskim świecie Gianluigi Buffon. Barcelona w defensywie odpowie równie solidną czwórką. Alba, Mascherano, Pique i Dani Alves. Ten ostatni w swoim pożegnalnym występie. W bramce najprawdopodobniej Ter Stegen. I właśnie z tego powodu przyznajemy punkt Juventusowi. Ledwo, ledwo, ale 1:0 dla Juve.

W drugiej linii Juventus ma maestro Pirlo, obiekt pożądania także Barcelony, czyli Paula Pogbę, solidnego Claudio Marchiso oraz gotowego do wielkich rzeczy Arturo Vidala. Jeśli wszystko zagra jak trzeba, to w środku pola Juventus może rządzić. Tym bardziej, że będzie miał tam 3 wielkich wojowników i artystę w postaci Pirlo, a Barca zagra najpewniej Iniestą, Busquetsem i Rakiticiem. Niby brzmi dobrze, ale przy drugiej linii tercet Barcy może sobie nie pograć. 2:0 dla Juve!

W ataku Juventusu zagrają Carlos Tevez i Alvaro Morata. Pewnie wielu trenerów marzyłoby o takim duecie, ale nie Luis Enrique. On ma trzech genialnych graczy z Leo Messim w roli przywódcy i Luisem Suarezem oraz Neymarem w roli jego znakomitych pomocników. To trio może samo dokonać wielkich rzeczy. Czego nie popsuliby obrońcy czy pomocnicy Neymar, Suarez i Messi mogą naprawić z nawiązką. Przyznajemy więc w tej sytuacji 2 gole Barcelonie i w naszym meczu jest 2:2.

Taki wynik jest realny w Berlinie. Obstawiamy, że może nawet dojść do dogrywki i rzutów karnych, lecz pod jednym warunkiem. Juventus musi wspiąć się na wyżyny, szczególnie w grze defensywnej. Jeśli uda się zatrzymać Messiego - czy to możliwe? - to "Stara Dama" jest w stanie zaskoczyć Katalończyków. Jeden klucz to więc defensywa, a druga opanowanie środka boiska, by Messi, Neymar i Suarez musieli cofać się po piłkę, szukać jej i grać dalej od bramki Buffona...

Finał Ligi Mistrzów 2014-15 zapowiada się fascynująco. Liczymy na to, że starcie będzie bardzo zacięte, a Juventus nie podąży tropem reprezentacji Włoch, która w finale Euro 2012 dała się rozjechać Hiszpanom. Czy tym razem w wydaniu klubowym mur okaże się wytrzymalszy i kataloński walec będzie miał problemy z jego skruszeniem, a nawet odpaleniem?

Imponująca lista życzeń Mourinho! Zobaczcie sami!

Futbol.pl

Inne artykuły