Kataloński walec przejedzie się po presji i turyńskim murze?
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-06-2015 9:34
Najważniejszy mecz edycji 2014-15 Ligi Mistrzów już w sobotę wieczorem. W Berlinie o najcenniejsze trofeum w klubowej piłce nożnej powalczą FC Barcelona i Juventus Turyn. I chociaż oba te zespoły mają szansę na potrójną koronę, to zdecydowanym faworytem są piłkarze z Katalonii!
FC Barcelona i Juventus zdobyły w tym sezonie mistrzostwa swoich krajów i puchary. A jednak to ekipa Luisa Enrique jest wskazywana jako zdecydowany faworyt starcia w Berlinie. Juventusu mało kto się zresztą spodziewał aż tak daleko.
"Stara Dama" po karnej degradacji z Serie A odbudowywała swoją siłę. Udało się to zrobić w miarę sprawnie i zespół cztery razy z rzędu sięgnął już po mistrzostwo Włoch. Europejskie puchary były jednak raczej pasmem niepowodzeń. Aż do tego sezonu, który może skończyć się przepięknie. Problem w tym, że na drodze Juve staje trzykrotny triumfatow LM w ostatniej dekadzie, czyli potężna Barcelona.
Obie strony wypowiadają się o sobie z ogromnym szacunkiem. Piłkarze Juve spychają presję na rywala, twierdząc że to on jest fworytem. Sami będą szukali swojej szansy nie tylko w grze w piłkę, ale i w charakterze oraz ambicji. Zawodników, którzy są gotowi wylać na murawie krew i pot, a na koniec nawet łzy szczęścia nie brakuje.
Do historii nie ma co się odnosić. Oba zespoły grały ze sobą 10 razy, ale ostatnio w sezonie 2002-2003, gdy Juventus wyeliminował Barcelonę w ćwierćfinale LM. Ze statystycznego obowiązku odnotujmy, że Włosi mają4 wygrane, a Katalończycy 3. Dwa mecze zakończyły się remisami.
Obok wspomnianego charakteru kluczowa może okazać się taktyka. Niespodzianek nie należy się jednak spodziewać. Juventus zagra w zestawieniu 4-3-1-2 mocno nastawiając się na zabezpiecznie swojej bramki i pilnowanie tercetu Suarez - Neymar - Messi. Z kolei Barca zagra swoim klasycznym 4-3-3, licząc z przodu na zabójcze trio artystów.
Na golu zalezy każdemu, ale tylko Leo Messiemu może on dać miejsce w historii. Argentyńczyk ma szansę zostać pierwszym zawodnikiem, który trafiał do siatki w trzech finałach Ligi Mistrzów. Jak dotąd wpisywał się na listę strzelców w 2009 i 2011 roku.
Niechlubny rekord może ustanowić za to Juventus. Jeszcze nikt nie przegrał sześciu finałów Ligi Mistrzów. Włosi mogą tego dokonać, a właściwie może im tę krzywdę wyrządzić Barcelona...
Pierwszy gwizdek na Olympiastadion w Berlinie o 20:45.
Przewidywane składy:
Juventus (4-3-1-2): Buffon – Evra, Barzagli, Bonucci, Lichtsteiner – Marchisio, Pirlo, Pogba, Vidal – Tevez, Morata
Barcelona (4-3-3): Ter Stegen – Alba, Macherano, Pique, Alves – Iniesta, Busquets, Rakitić – Neymar, Suarez, Messi
W Juventusie zabraknie kontuzjowanych Giorgio Chielliniego i Martina Caceresa. Linia defensywna "Starej Damy" nadal prezentuje się bardzo dobrze, ale bez Chielliniego to już nie to samo. Czy to będzie ten aspekt, który przesądzi o triumfie Barcelony?
Szlaki obrane przez Barcę i Juve prowadziły do Berlina. Momentami było kręto (VIDEO)!
Futbol.pl











