Lech o krok od awansu po meczu w Sarajewie. Złe wieści? Kontuzje!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 14-07-2015 22:54
Pierwszy rywal prawie wyeliminowany. W Sarajewie nie było łatwo, plany Macieja Skorży krzyżowały kontuzje już w trakcie gry, ale Lech pokonał FK i jest blisko trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
Pierwszy mecz II rundy eliminacji Ligi Mistrzów
FK SARAJEVO - LECH POZNAŃ 0:2
Bramki: Kasper Hamalainen 40, Denis Thomalla 62
Sarajevo: 32. Senedin Oštraković - 13. Anel Hebibović, 15. Milan Stepanov, 25. Tomislav Barbarić, 77. Bojan Puzigaća - 17. Haris Duljević, 88. Samir Radovac (78. 4. Edin Rustemović), 59. Gojko Cimirot, 7. Miloš Stojčev (66. 10. Mehmed Alispahić), 11. Krste Velkoski (73. 19. Almir Bekić) - 21. Leon Benko
Lech: 1. Jasmin Burić - 4. Tomasz Kędziora, 35. Marcin Kamiński, 5. Tamás Kádár, 3. Barry Douglas - 24. Dawid Kownacki (38. 28. Dariusz Formella), 7. Karol Linetty (7. 15. Dariusz Dudka), 6. Łukasz Trałka, 19. Kasper Hämäläinen, 8. Szymon Pawłowski (78. 10. Darko Jevtić) - 18. Denis Thomalla
Żółte kartki: Barbarić, Duljević, Puzigaća - Formella, Kędziora, Jevtić
Lech przystąpił do spotkania z FK Sarajewo pewny siebie. W piątek ograł łatwo Legię Warszawa w Superpucharze Polski (3:1). - Zwycięstwo z Legią dało chłopakom dużo wiary w siebie i również mentalnie jesteśmy przygotowani do spotkania. W ciągu tych dziewięćdziesięciu minut trzeba potwierdzić naszą dobrą formę. Będziemy starali się osiągnąć jak najkorzystniejszy wynik przed rewanżem - zapewniał Tomasz Rząsa, asystent Macieja Skorży.
Gospodarze nie byli faworytem spotkanie. Trener Dzenan Uscuplić zapowiadał nawet, że remis u siebie wziąłby w ciemno.
Noc przed meczem nie była spokojna. Kibice obu drużyn starli się na przedmieściach Sarajewa. Kilku trafiło do szpitala, a wszyscy obawiali się, jak będzie na trybunach - czy niektóre strony nie będą szukały rewanżu.
Trener Maciej Skorża zostawił na ławce rezerwowych m.in. Darko Jevticia i Marcina Robaka. W środku pola rządzić mieli Karol Linetty, Łukasz Trałka oraz Kaspar Hamalainen, a w ataku Denis Thomalla.
W 62. minucie Skorża mógł triumfować. Thomalla wykorzystał dośrodkowanie Douglasa ze stałego fragmentu gry. Pozyskany latem napastnik nie dał szans Ostrakoviciowi. W tym momencie Lech prowadził już 2:0, bowiem pierwszego gola zdobył w 40. minucie. Wówczas Trałka znalazł się na prawej stronie boiska, gdzie minął obrońcę i zagrał w pole karne. Hamalainen dopadł do piłki i pokonał głową bramkarza FK Sarajewo.
Bramka Fina była dla Skorży pierwszą dobrą informacją tego meczu. Wcześniej z boiska zeszli bowiem Linetty i Kownacki. Pierwszy w 8. minucie, a drugi pół godziny później. Obaj doznali kontuzji. Jeszcze nie wiadomo, jak poważnych.
Lech zanim objął prowadzenie miał kilka szans. W 6. minucie minimalnie spóźniony był Kownacki, a w 30. minucie Hamalainen trafił w poprzeczkę. Gospodarze też mieli swoje okazje, ale nie potrafili pokonać Jasmina Buricia.
Już przy stanie 2:0 dla Lecha znakomitą okazję miał Bojan Puzigaca. Były obrońca Cracovii huknął z wolnego i Burić nie sięgnął piłki, która jednak minęła bramkę.
Kibice gospodarzy jeszcze kilka razy jęknęli z zawodu. Gola swoich ulubieńców się nie doczekali i wszystko wskazuje na to, że w Poznaniu Lech przypieczętuje awans do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Rewanż z FK odbędzie się 22 lipca o 20:45! A już w piątek okaże się, kto będzie rywalem, najprawdopodobniej "Kolejorza", właśnie w III rundzie.
Futbol.pl











