Nadzieja już dogorywa... Lech odbierze kolejną lekcję futbolu?
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 05-08-2015 13:50
Już chyba nieliczni wierzą w cud i awans Lecha Poznań do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Po porażce u siebie "Kolejorz" na wyjeździe z FC Basel szybciej odbierze kolejną lekcję futbolu.
Lech w Poznaniu nie zagrał z Basel źle. Górę wzięłą jednak doświadczenie Szwajcarów, którzy regularnie w ostatnich latach grają w Lidze Mistrzów. To w połączeniu z indywidualnym błędami piłkarzy Macieja Skorży skutkowało porażką 1:3. Podobne straty odrabia się bardzo, bardzo rzadko. A w XXI wieku po takim wyniku na swoim stadionie jeszcze nikomu nie udało się awansować do kolejnej rundy. A prób podjęto 68...
Optymizmem nie napawa też fakt, że FC Basel w ciągu trzech ostatnich lat tylko cztery razy przegrał na swoim terenie. I zawsze jedną bramką. Skromne zwycięstwo Lechowi może dać jedynie satysfakcję. Lech aby awansować, musi wygrać 3:0, 4:1, 5:2. Zawsze trzema lub większą ilością bramek. Ewentualnie 3:1 i szukać szczęścia w dogrywce.
Maciej Skorża podtrzymuje zespół w bojowym nastroju. - W piłce nie ma słowa "niemożliwe" - mówił na przedmeczowej konferencji. Cóż jednak miał powiedzieć? Że zespół nie jest w najwyższej dyspozycji? To widać. "Kolejorz" nie wystartował najlepiej w Ekstraklasie, przegrał z Basel. Porażki nie budują dobrej atmosfery i pozytywnego klimatu. Niezależnie od priorytetów i klasy rywala.
Lech w Bazylei zagrał osłabiony. Zabraknie ukaranego czerwoną kartką w Poznaniu Tomasza Kędziory. Do dyspozycji Skorży nie są jeszcze leczący kontuzje Paulus Arajuuri i Dawid Kownacki. Zabraknie też narzekającego na uraz Gergo Lovrencsicsa.
Szwajcarzy utrzymują, że nie są pewni awansu, że do meczu przystąpią skoncentrowani i z respektem do rywala. Raczej nie są to puste słowa. Helweci chcą znowu zagrać w Lidze Mistrzów i nie ma w ich planie miejsca na lekceważnie rywala nawet wtedy, gdy z wyjazdu przywiozło się wygraną 3:1.
Futbol.pl











