Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Niesamowite zwycięstwo Liverpoolu! 9 bramek w jednym spotkaniu!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 23-01-2016 17:16
Niesamowite zwycięstwo Liverpoolu! 9 bramek w jednym spotkaniu!

Liverpool po szalonym meczu pokonał na wyjeździe Norwich 5:4. Goście decydująca bramkę strzelili w 95 minucie spotkania. Lallana bohaterem.

Oba zespoły wyszły na spotkanie bardzo ofensywnie. Na efekty nie trzeba było długo czekać w 18 minucie Liverpool wyszedł na prowadzenie. Stało się to po składnej akcji lewym skrzydłem. Piłka trafiła do Milnera, który prostopadłym podaniem obsłużył Firmino. Ten wpadł w pole karne i strzałem od słupka zdobył pierwszą bramkę w spotkaniu.

Gospodarze wzięli się do odbrabiania strat. W 29 minucie po zamieszaniu w polu karnym obrońcy Liverpoolu w końcu wybili piłkę poza pole karne. Piłkę ponownie w obręb szesnastki wbił głową Dorrnas a sprytnym strzałem piętką popisał się Mbokani wyrównując stan spotkania.
Norwich poszło ciosem i wyszło na prowadzenie jeszcze przed przerwą. W pole pakrne zagrał Hoolahan. Piłkę dostał Naismith i strzałem z ostrego konta pokonał Mignoleta.

Po przerwie w ciągu dwóch minut widzieliśmy dwa trafienia. Najpierw rzut karny dla gospodarzy strzałem w środek bramki pewnie wykorzystał Hoolahan. Minutę później po drugiej stronie boiska piłkę w pole karne dośrodkował Firmino, bramkę strzałem z woleja zdobył Henderson.

W 63 minucie Liverpool doprowadził do remisu. Lewym skrzydłem dynamiczny rajd przeporwadził Lallana. Dośrodkował w pole karne, a tam po przyjęciu piłki Firmino pokonał bramkarza gospodarzy.

15 minut przed końcem spotkania, jeden z obrońców Norwich pospiał się fatalnym zagraniem do tyłu. Zrobił to na tyle nieudolnie, że do piłki dopadł Milner, który pewnie wygrał pojedynek 1vs1 z bramkarzem i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Gdy wydawało się, że Liverpool wywiezie trzy punkty wyrównującą bramkę zdobyło Norwich. Długi wykop następnie piłka odbiła się od kilku graczy aż na 18 metrze dopadł do niej Bassong. Wiele się nie zastanawiając oddał silny strzał w prawy róg bramki. Mignolet bez szans.

Gospodarze cieszyli się z punktu tylko trzy minuty. W 95 minucie spotkania po dośrodkowaniu nastąpiło niesamowite zamieszanie w polu karnym Norwich piłka była kilka razy przebijana między zawodnikami, aż w końcu dopadłdo niej Lallana i strzałem z powietrza ustalił wynik meczu.

Inne artykuły