Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Odważna deklaracja Ivicy Vrdoljaka po meczu z Celtikiem!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 07-08-2014 6:19
Odważna deklaracja Ivicy Vrdoljaka po meczu z Celtikiem!

Legia Warszawa awansowała do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów po wygraniu dwumeczu z Celtikiem Glasgow. Jednym z bohaterów wygranego 2:0 rewanżu był Ivica Vrdolajk, który uważa, że teraz Legia może poradzić sobie z każdym rywalem, który stanie jej na drodze do LM.

- Wiedzieliśmy, że Szkoci ruszą na nas od początku i tak też było. Mówiliśmy sobie, że musimy wytrzymać pierwsze 30 minut. Szkoci mieli przewagę, ale brakowało im klarownych sytuacji. Pokazaliśmy, że możemy być groźni z kontrataków, a potem zaczęliśmy się więcej utrzymywać przy piłce. Przeciwnicy naprawdę nie grali tak, by cały czas stwarzać zagrożenie pod naszym polem karnym. Powodowało to też nasze dobre ustawianie w polu karnym - powiedział kapitan Legii po meczu w Szkocji.

- Fajnie spojrzeć na nasz bilans bramkowy w europejskich pucharach, który wynosi 12:2. jedziemy jednak dalej, choć trzecia runda była ważnym czasem w walce o wygrane. Zawsze mówiłem, że idziemy krok po kroku. Teraz powiem, że to czas walki o Ligę Mistrzów, do której chcemy się dostać.

- Mówiłem w środę, że wylosujemy BATE Borysów. Wszyscy mówili mi, że Białorusini przegrywają i na pewno z nimi nie zagramy. Po treningu okazało się, że przeszli dalej i możemy na nich trafić. Stać nas na poradzenie sobie z każdą z tych pięciu ekip możliwych do wylosowania. Kilka niespodzianek już było w tych rozgrywkach, a my możemy sprawiać kolejne - zakończył Vrdoljak.

Z kim zagra Legia? Uniknąć "Byków". Rewanż na Rumunach czy bliska wyprawa?

Futbol.pl, źr. legia.net

Inne artykuły