Sędzia pomógł Liverpool FC pokonać ekipę Boruca. VIDEO
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 17-08-2015 22:56
Beniaminek z Arturem Borucem w składzie, czyli Bournemouth, przekonał się, jak trudne jest życie po awansie. Przegrał na Anfield po błędach sędziego!
Już w 5. mincie Bournemouth mógł prowadzić 1:0. Piłkę do siatki posłał Elphick, ale sędzia dopatrzył się jakiegoś przewinienia na rywalu z LFC i bramki nie uznał.
Goście zaczęli spotkanie na Anfield bez respektu dla utytułowanego rywala i atakowali. Dopiero z czasem piłkarzom Liverpool FC udało się odepchnąć rywala ze swojej połowy. I już wkrótce po tym "The Reds" prowadzili po bramce Benteke. Sprowadzony latem z Aston Villa Birkimgham napastnik z Belgii wykończył wrzutkę Hendersona. Problem w tym, że był na spalonym. Sędziowie jednak uznali gola i Liverpool FC prowadził!
Jeszcze przed przerwą mogło być 2:0. Coutinho nie wykrozystał jednak dogodnej sytuacji, gdy był sam na sam z Borucem.
Po przerwie Bournemounth nie poddał się. "The Cherries" atakowali, a najgroźniejszy był Ritchi. W 60. minucie znowu uderzył na bramkę gospodarzy, ale Mignoleta wyręczył słupek.
W samej końcówce piłkarze LFC wyraźnie się cofnęli i czekali na końcowy gwizdek. W 86. minucie piłka po strzale jednego z piłkarzy gości wylądował na bramce. Po chwli gospodarzom udało się wyjść z kontrą. Benteke dopadł do piłki w polu karnym i uderzył z bliska. Boruc nie zdążył zareagować, ale Belg trafił w poprzeczkę!
Ostatecznie ekipa Brendana Rodgersa utrzymała skromne zwycięstwo 1:0. Niesmak po błędach sędziów pozostał, ale LFC ma na koncie po 2 kolejkach 6 punktów - podobnie jak Manchester City, Leicester City i Manchesteru United. Bournemouth podobnie jak Sunderland ma 0 na koncie.
Futbol.pl











