Skomplikowana sytuacja "Kolejorza"! Twierdza przy Bułgarskiej została zdobyta
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 29-07-2015 22:42
Piękny sen miał trwać dalej, ale niestety twierdza przy Bułgarskiej po pięciu latach została zdobyta. "Kolejorz" musiał uznać wyższość silniejszego rywala i wszystko wskazuje na to, że zobaczymy Lecha Poznań w IV rundzie eliminacji do Ligi Europy, a nie Ligi Mistrzów.
Droga przez piekło!
Tak w skrócie można opisać dwumecz, w którym zmierzy się Lech Poznań z FC Basel. "Kolejorz" trafił na rywala najtrudniejszego z możliwych, gdyż Szwajcarzy w minionym sezonie nie tylko zdobyli mistrzostwo Szwajcarii, ale na dodatek awansowali do 1/8 finału Ligi Mistrzów. W fazie grupowej udało im się wyprzedzić ówczesnego wicemistrza Anglii, czyli Liverpool. Eksperci dają większe szanse podopiecznym Ursa Fischera, ale mistrz Polski nie zamierza tanio skóry sprzedać.
Pokaz siły w wykonaniu kibiców!
Posypią się kary ze strony UEFA! Zarówno kibice gości, jak i gospodarze odpaili pirotechnikę na stadionie w Poznaniu. Warto też wspomnieć o kibicach mistrza Polski, którzy od początku spotkania dzielnie dopingowali swoich zawodników.
Nie taki diabeł straszny! Świetna akcja gospodarzy
Wiele osób się spodziewało, że to FC Basel od początku zdominuje spotkanie i będzie stawiać warunki, ale tak naprawdę mecz przez pierwsze kilkanaście minut był wyrównany, a na dodatek to "Kolejorz" miał świetną sytuację. W znakomitej sytuacji po zagraniu od Hamalainena znalazł się Thomalla, ale Niemiec zbyt szybko zdecydował się na strzał, który okazał się niecelny.
Swoją szansę mieli zawodnicy FCB
Lech Poznań mógł prowadzić po siedemnastu minutach, a parę chwil później znakomitej okazji nie wykorzystali goście. Bjarnanson nie miał prawa nie wykorzystać tej sytuacji, ale ostatecznie spudłował. Oddech ulgi w szeregach gospodarzy.
Dwie minuty i mamy dwie bramki!
Świetną okazją mieli goście w 33. minucie, ale znakomitą okazją popisał się Jasmin Burić. Bramkarz gospodarzy już chwilę później nie miał tyle szczęścia, bo musiał wyciągać futbolówkę z siatki, gdyż wynik spotkania otworzył Michael Lang. Dwie minuty później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do bramki od poprzeczki wpakował Szymon Pawłowski, ale asekuracyjnie Denis Thomalla dobił piłkę. Powtórki wykazały, że bramkę należy przypisać do konta Polakowi.
Szczęście w nieszczęściu!
W 66. minucie końca dobiegło spotkanie dla Tomasza Kędziory, który starał się dogonić wbiegającego w pole karne Birkira Bjarnasona, ale ostatecznie zdecydował się na faul, a arbiter był zmuszony wyrzucić defensora Lecha i wskazać na wapno. Jedenastkę chwilę później wykonywał Shkelzen Gashi, ale jego intencje wyczuł Jasmin Burić, który obronił to uderzenie, dając nadzieję "Kolejorzowi".
Błąd w defensywie daje prowadzenie gościom!
Od 77. minuty goście cieszyli się z prowadzenia przy Bułgarskiej! Bramkę zdobył Marco Janko, który wykorzystał błąd w defensywie "Kolejorza" i nie miał większych problemów z umieszczeniem piłki w siatce. W tej sytuacji lepiej mogli się zachować Tamas Kadar oraz Barry Douglas.
"Kolejorz" pozbawiony złudzeń
W doliczonym czasie gry trzecią bramkę dla FC Basel w tym spotkaniu zdobył rezerwowy Davide Calla, który znalazł się w idealnej sytuacji, dostając piłkę ze środka pola i Jasmin Burić po raz kolejny wyciągał piłkę z siatki. Chwilę później czerwoną kartkę otrzymał Taulant Xhaka, ale było za późno, aby podopieczni Macieja Skorży zdobyli kontaktowe trafienie.
Powalczą o awans, ale do Ligi Europy?
Twierdza z Poznaniu została zdobyta, mimo iż od pięciu lat nikt w europejskich pucharach nie był w stanie wygrać na tym obiekcie. Ten rezultat oznacza, że FC Basel przed rewanżowym spotkaniem u siebie znajduje się jedną nogą w IV rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów.
Pierwsze spotkanie 3. rundy eliminacji do Ligi Mistrzów
Lech Poznań - FC Basel 1:3 (1:1)
Bramki: Szymon Pawłowski 36 - Michael Lang 34, Marco Janko 77, Davide Calla 90+2
Lech: Jasmin Burić - Tomasz Kędziora, Tamas Kadar, Marcin Kamiński, Barry Douglas - Łukasz Trałka, Karol Linetty, Dariusz Formella (70. Kebba Ceesay), Szymon Pawłowski, Kasper Hamalainen (75. Gergo Lovrencsics) - Denis Thomalla (55. Marcin Robak).
Basel: Tomas Vaclik - Michael Lang, Daniel Hoegh, Marek Suchy, Behrang Safari - Zdravko Kuzmanović (86. Mohamed Elneny), Taulant Xhaka, Birkir Bjarnason, Shkelzen Gashi (74. Davide Calla), Luca Zuffi - Breel Embolo (63. Marc Janko).
Żółte kartki: Denis Thomalla, Karol Linetty.
Czerwona kartka: Tomasz Kędziora (w 66. minucie za faul w polu karnym).
Sędziował: Anthony Taylor (Anglia).
Widzów: 25 478.
Futbol.pl/fot. lechpoznan.pl











