Sobotnia Premier League: Zwycięstwo Leicester z Wasilewskim w składzie.
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-12-2015 18:14
Po sobotnich spotkaniach wiemy, że: Leicester z Wasilewskim w składzie ciągle lideruje w tabeli Premier League. Nastąpiło przebudze w Chelsea, która pokonała Sunderland 3:1. Mamy sporą sensację w Manczesterze gdzie trzy punkty zdobyła Norwich. Serię zwycięstw podtrzymuje Bournemouth z Borucem w składzie.
Everton 2:3 Leicester
Lider Premier League nie zwalnia tempa. Tym razem pokonali na wyjeździe Everton 1:3. Swoją pierwszą szansę w sezonie otrzymał Marcin Wasilewski, któy wyszedł na to spotkanie w pierwszej jedenastce. Polak nie zawiódł i zaliczył kilka dobrych interwencji. Prowadzenie dla gości padło z rzutu karnego. Bramkę zdobył fenomenalnie spisujący się w tym sezonie Mahrez, umieszczając piłkę tuż przy lewym słupu bramki. Wyrównanie dla gości padło w 32 minucie. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał Lukaku, który strzałem z woleja pokonał bramkarza gości. Trafienie na 1:2 to drugi rzut karny i znowy wykonawcą był Mahrez. Tym razem skierował piłke przy prawym słupku bramki. Prowadzenie w 69 minucie podwyższył Okozaki. Otrzymał piłke w polu karnym i mimo przeszkadzającym mu dwóm obrońcą pokonał bramkarza strzałem z pierwszej piłki. Gospodarze nie dawali za wygraną i w 89 minucie zmniejszyli stratę do jednej bramki. Mirallas dopadł do bezpańskiej piłki w polu karnym i strzałem z półobrotu pokonał bramakrza gości.
Chelsea 3:1 Sunderland
Gospodarze odnieśli pewne zwycięstwo nad 19 w tabeli Sunderlandem. Strzelanie rozpoczęło się już w 5 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową do bramki skierował Ivanovic. W 13 minucie było juz 2:0. Po rykoszecie w polu karnym do piłki dopadł Pedro i z bliskiej odległości podwyższył wynik spotkania. W drugiej połowie gospodarze nie przestawali atakować. Efektem było podyktowanie jedenastki, którą na bramkę pewnym strzałem po ziemi zamienił Oscar. W 53 minucie odpowiedzieli goście. Po dośrodkowaniu w pole karne piłkę do bramki wpakował Borini.
Manchester United 1:2 Norwich
Niespodzianka w Manchesterze. Zajmujące 15 miejsce w tabeli Norwich pokonało piąty Manchester 1:2. Pierwszą bramkę dla gości zdobył po kontrze Jerome. Wykorzystał doskonałe podanie z prawej strony, minął obrońcę i strzałem z linii polak karnego pokonał bramkarza. W 54 minucie goście podwyższyli wynik. Autorem bramki był Tettey. Otrzymał prostopadłe podanie od strzelca pierwszej bramki i mocnym strzałem trafił do siatki rywali. Gospodarze byli w stanie odpowiedzieć tylko jedym trafieniem. Po zamieszaniu przy rzucie rożnym najlepiej znalazł się Marial i strzelił pod poprzeczke.
Southampton 0:2 Tottenham
Cenne wyjazdowe zwycięstwo zanotował Tottenham. Na prowadzenie wyprowadził ich Kane. Napastnik zanotował fatastyczny rajd niemal z połowy boiska minał dwóch obrońców i pokonał bramakrza rywali strzałem w dalszy słupek bramki. Tuż przed przerwą wynik ustalił Alli. wykorzystał dośrodkowanie po ziemi i z czterech metrów umieścił piłkę w siatce.
Stoke 1:2 Crystal Palace
Goście wyszli na prowadzenie w doliczonym czasie gry pierwszej części spotkania. rzut karny na bramkę zamienił Wickham. Gospodarze bramkę zdobyli również z 11. Skutecznym wykonawcą okazał się Krkic. Zwycięska bramka dla Crystal Palace padła dwie minuty przed końcem spotkania. Lee Chung-Yong popisał się przepięknym uderzeniem z 22 metra. Piłka nabrała niesamowitej rotacji i zmieściła się tuż przy dłuższym słupku.
West Brom 1:2 Bournemouth
Zespół gości z Arturem Borucem w składzie pokonało West Brom. Duży wpływ na spotkanie miał fakt otrzymania czerwonej kartki przez McCleana w 34 minucie spotkania. Bournemouth wykorzystał liczebną przewagę w 52 minucie. Indywidualną akcją popisał się Smith. Po efektowym rajdzie potężnie uderzył przy krótszym słupku i pokonał bramkarza rywali. Mimo to gospodarze zdołali wyrównać. McAuley po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego skierował piłkę głową do bramki. Boruc próbował ją wybić jednak uczynił to już po przekroczeniu linni bramkowej przez furbolówkę. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry 11 dla gości na bramkę potężnym strzałem pod poprzeczkę zamienił Daniels.











