Dwa Michały zatańczyły z Celtikiem. Mistrz Szkocji upokorzony przez Legię!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-08-2014 22:37
Legia Warszawa w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrz Polski w Edynburgu potwierdził swoją wyższość nad Celtikiem Glasgow i ograł mistrza Szkocji 2:0 po golach dwóch Michałów - Żyro i Kucharczyka!
Rewanżowy mecz III rundy el. Ligi Mistrzów
CELTIC GLASGOW - LEGIA WARSZAWA 0:2 - pierwszy mecz: 1:4
Bramki: Michał Żyro 36, Michał Kucharczyk 60
Celtic: 1. Fraser Forster - 2. Adam Matthews, 23. Mikael Lustig (57, 28. Leigh Griffiths), 5. Virgil van Dijk, 3. Emilio Izaguirre - 42. Callum McGregor, 6. Nir Biton, 21. Charlie Mulgrew, 15. Kris Commons (71, 20. Teemu Pukki), 25. Stefan Johansen - 10. Anthony Stokes (70, 49. James Forrest).
Legia: 12. Dušan Kuciak - 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 15. Iñaki Astiz, 17. Tomasz Brzyski - 33. Michał Żyro (87, 19. Bartosz Bereszyński), 21. Ivica Vrdoljak, 3. Tomasz Jodłowiec, 8. Ondrej Duda (87, 23. Hélio Pinto), 18. Michał Kucharczyk (74, 20. Jakub Kosecki) - 32. Miroslav Radović.
żółte kartki: Van Dijk, Johansen - Radović.
sędziował: Paolo Silvio Mazzoleni (Włochy).
Jak padły bramki:
0:1 Michał Żyro 36 - kapitalne zagranie ze środka pola od Vrdoljaka wykorzystał Żyro. Pomocnik Legii z łatwością uporał się z obrońcami rywala i wpakował piłkę do bramki rywala.
0:2 Michał Kucharczyk 60 - tym razem z defensywą mistrza Szkocji zabawił się drugi skrzydłowy Legii, który po ładnej indywidualnej akcji podwyższył prowadzenie Legii.
Bohaterowie:
Michał Żyro i Michał Kucharczyk (Legia Warszawa) - skrzydłowi Legii rozegrali świetne zawody. Byli bardzo aktywni od samego początku, gdy Legia zmuszona była do gry z kontry. Dodatowo zdobyli bardzo istotne gole, upokarzające ekipę ze Szkocji.

Środek pola Legii - kapitalną robotę wykonali Ivica Vrdoljak i Tomasz Jodłowiec. Duet pomocników stołecznej drużyny nie tylko doskonale bronił dostępu do bramki, ale także konstruował ofensywne akcje mistrza Polski.
Antybohaterowie:
Celtic Glasgow - na krytykę zasłużyli wszyscy! Począwszy od piłkarzy, przez trenera, aż po osoby zarządzające klubem. Zawodnicy mistrza Szkocji przypominali co najwyżej cień zawodników, jacy rok temu ogrywali Barcelonę. Nowy trener Celticu pokazał za to, jak nie przygotowywać zespołu do rozgrywek. Ponadto władze klubu robiły wszystko, by utrudnić Polakom oglądanie tego meczu, a ławki rezerwowe były na poziomie niższym, niż niekiedy w Polsce w ligach okręgowych. Wsparcia swojej drużynie nie dali także fani, którzy po traconych golach masowo opuszczali obiekt w Edynburgu.

Tak wyglądały ławki rezerwowe podczas spotkania...
Z kim w IV rundzie?
Legia poznała także potencjalnych rywali w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrz Polski o Champions League może zagrać z jedną z wymienionych drużyn: Salzburg, Steaua, APOEL, BATE, Łudogorec
Sytuacja po meczu
Skompromitowany Celtic może skupić się już tylko na rozgrywkach w lidze szkockiej oraz walce o udział w Lidze Europy. Legia z kolei czeka na piątkowe losowanie, w którym okaże się, jaka będzie ostatnia przeszkoda mistrza Polski do bram piłkarskiego raju, czyli Ligi Mistrzów. Na pewno Legia będzie teraz na uprzywilejowanej pozycji, gdyż wynik dwumeczu z Celtikiem pójdzie świat, a rywale będą czuli respekt wobec zespołu Henninga Berga.
Przed meczem
Mistrzowie Polski po wspaniałym spotkaniu ograli Celtic w pierwszym meczu III rundy eliminacji LM. Przy Łazienkowskiej 3 było 4:1, co... było najniższym wymiarem kary. Ivica Vrdoljak nie wykorzystał dwóch rzutów karnych, a Michał Żyro dwóch 100-procentowych sytuacji.
Mimo tego Legia ma trzy bramki zaliczki, więc brak awansu będzie katastrofą. Media przypominają co prawda, że Celtic potrafił w rewanżach grać wielkie mecze - 4:0 z Artmedią Petrzałka (0:5 na Słowacji) czy przed rokiem z Szachtiorem Karaganda (0:2 w Kazachstanie), którego u siebie pokonał 3:0.
Problemem Celtiku przed rewanżem z Legią jest jednak fakt, że mecz odbędzie się nie w Glasgow, a w Edynburgu. Stadion "The Bhoys" jest bowiem wyłączony na potrzeby Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej.
Szkoci oficjanie wierzą jednak w awans i zapowiadają, że odrobią straty. Trener Ronny Deila uważa, że jak Celtic przyciśnie Legię, to ta może się pogubić w obronie. Sam jednak ma kłopot, bowiem nie może wystawić Ambrose, który w Warszawie dostał czerwoną kartkę. A bez niego gra Celtów w defensywie wyglądała momentami dramatycznie.
Legia dla świętego spokoju potrzebuje bramki. Strzelenie jej szybko ustawi mecz i mistrzowie Polski mogą wypunktować Szkotów tak, jak zrobili to na Ł3. A wówczas legioniści nie rozczarują trenera Henninga Berga, który uważa, że remis nie będzie satysfakcjonującym wynikiem.
W TV zabraknie transmisji. Na Futbol.pl znajdziecie relację ze spotkania, a o wydarzeniach w Edynburgu będziemy na bieżąco informowali na naszym profilu na Facebooku.
Tak było w Warszawie. Mam nadzieję, że w Edynburgu legioniści będą świętowali awans:
LM bez Panathinaikosu. Strzał Kriwca w 90. minucie na wagę awansu!
Futbol.pl/fot.Newspix, Tomasz Delimat











