Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Triumf Leicester w cieniu show na Anfield!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 13-01-2016 22:56
Triumf Leicester w cieniu show na Anfield!

Co za mecz na Anfield Road! Kapitalne widowisko stworzyli zawodnicy Liverpoolu i Arsenalu Londyn. W spotkaniu, w którym było praktycznie wszystko, zabrakło tylko rozstrzygnięcia. W równolegle rozgrywanym meczu trzy punkty zainkasowało Leicester, które nie zamierza odpuszczać "Kanonierom".

Starcia Liverpoolu z Arsenalem od dawna były skarbnicą wielkich emocji i gradu bramek. Jednak chyba mało kto spodziewał się, że obydwa zespoły aż tak rozgrzeją kibiców w ten środowy zimny wieczór.

Od początku meczu wydawało się, że to Liverpool będzie górą w tym meczu. "The Reds" mocno zaatakowali rywala i po kilku groźnych atakach, w końcu Roberto Firmino znalazł sposób na pokonanie Petra Cecha.

Radość gospodarzy długo jednak nie trwała, bo Ramsey, który wykorzystał świetne podanie Campbella, doprowadził do wyrównania. Za nami był dopiero kwadrans meczu, a na boisku już działy się piękne rzeczy.

Po chwili Firmino przepięknym strzałem trafił na 2:1, a po chwili poprzeczka uratowała Arsenal. Cały czas goście z Londynu tracili do rywali jednego gola, ale tę róznicę zniwelowali jeszcze przed przerwą, kiedy Giroud trafił na 2:2.

Francuz w międzyczasie popisał się gigantycznym pudłem, ale w drugiej połowie dał "Kanonierom" prowadzenie 3:2 i wydawało się, że podopieczni Arsene Wengera zrobią kolejny wielki krok do odzyskania po dekadzie mistrzowskiego tytułu.

Marzenia gości ze stolicy zabił jednak Allen, tuż przed końcem trafiając na 3:3 i zabierając "Kanonierom" dwa oczka.

W równolegle rozgrywanym meczu, Tottenham mierzył się na własnym boisku z Leicester. Spotkanie na White Hart Lane wielkich emocji nie przyniosło, ale to na pewno nie jest teraz najważniejsze dla gości. "Lisy" po trzech słabszych meczach w końcu wygrały. Bramka Hutha w końcówce meczu pozwoliła podopiecznym Claudio Ranieriego zrównać się punktami z Arsenalem.

LIVERPOOL - ARSENAL 3:3
Bramki: Firmino  10,19, Allen 90 - Ramsey 14, Giroud 25,55

TOTTENHAM - LEICESTER 0:1
Bramka: Huth 85 

Futbol.pl

Inne artykuły