W Anglii pasjonująco. Mecz na szczycie, Arsenal i polscy bramkarze
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 12-09-2015 17:57
Dawno nie mieliśmy tak emocjonującego weekendu w Premier League. Po przystawce, jaką był mecz Everton - Chelsea, oglądaliśmy cztery mecze, które miały swój ciężar gatunkowy. Przede wszystkim interesowaliśmy się występami Boruca i Fabiańskiego oraz starciem na szczycie Premier League.
Niezwykle ciekawie zapowiadał się mecz Crystal Palace z Manchesterem City. Zaskakujący wicelider Premier League chciał objąć prowadzenie w tabeli, a do tego potrzebował triumfu nad rozpędzonym rywalem. Obydwie ekipy z szacunkiem podeszły do rywala, przez co klarownych okazji w pierwszej połowie brakowało. Problemem gości była jednak kontuzja Sergio Aguero, którego zastąpił debiutujący Kevin de Bruyne.
W drugiej połowie na boisku działo się zdecydowanie więcej. Obydwie ekipy miały swoje okazje bramkowej. Najpierw jednak doskonałą okazję zmarnował Jesus Navas, a w odpowiedzi Joe Hart fantastycznie interweniował po strzale Puncheona. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, kapitalną passę City przedłużył Iheanacho, w 90. minucie zapewniając kolejną wygraną wicemistrzom Anglii.
Na Emirates Stadium, Arsenal chciał ruszyć ku górze tabeli. By to uczynić, konieczna była wygrana ze Stoke. Ekipa Arsene Wengera nie zamierzała niczego pozostawiać przypadkowi i do przerwy prowadziła po trafieniu Walcotta. W drugiej odsłonie tego spotkania, Arsenal cały czas dominował. Podopieczni Arsene Wengera przewagę udokumentowali drugim golem - Oliviera Giroud.
Ponownie czystego konta w Premier League nie potrafił zachować Artur Boruc. Jego Borunemouth przegrało wyjazdowy mecz z innym beniaminkiem - Norwich City. Polski golkiper piłkę z siatki wyjmował trzykrotnie, a co gorsza, jego koledzy tylko raz potrafili pokonać bramkarza rywali.
Dzisiejeszego meczu najlepiej wspominał nie będzie także Łukasz Fabiański. Jego Swansea dość nieoczekiwanie uległo w rywalizacji z ekipą Watford. Popularne "Łabędzie" dominowały, ale brak szczęścia i skuteczności Gomisa spowodował, że Swansea wraca do Watford bez punktów.
ARSENAL - STOKE 2:0 (Walcott 31, Giroud 85)
CRYSTAL PALACE - MANCHESTER CITY 0:1 (Iheanacho 90)
NORWICH - BOURNEMOUTH 3:1 (Jerome 35, Hoolahan 52, Jarvis 67 - Cook 82)
WATFORD - SWANSEA 1:0 (Ighalo 59)
Futbol.pl











