Szczęsny nie pomógł. Arsenal przegrał
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 04-12-2012 22:34
Arsenal zmarnował szansę na wygranie rywalizacji w grupie. "Kanonierzy" prowadzili z Olympiakosem, ale później Wojciech Szczęsny puścił dwa gole. Przy drugim mógł zachować się trochę lepiej...
Olympiakos Pireus - Arsenal Londyn 2:1
Bramki: Ioannis Maniatis 64, Konstantinos Mitroglou 73 - Tomas Rosicky 38
Olympiakos: Roy Carroll - Drissa Diakité, Konstantínos Manolás, Pablo Contreras, Vassílios Torossídis - Paulo Machado, Ioánnis Maniátis, Ljubomir Fejsa (60. David Fuster) - Leandro Greco, Rafik Djebbour (81. Ariel Ibagaza), Djamel Abdoun (72. Konstantínos Mítroglou)
Arsenal: Wojciech Szczęsny - Carl Jenkinson, Sébastien Squillaci, Thomas Vermaelen, Jernade Meade (83. Martin Angha) - Francis Coquelin, Tomáš Rosický (46. Andriej Arszawin), Aaron Ramsey - Alex Oxlade-Chamberlain, Marouane Chamakh, Gervinho
Żółte kartki: Fejsa - Coquelin, Squillaci, Szczęsny, Chamakh
Montpellier HSC - Schalke 04 Gelsenkirchen 1:1
Bramki: Emanuel Herrera 59 - Benedikt Hoewedes 56
Montpellier: Jonathan Ligali - Daniel Congre, Mapou Yanga-Mbiwa, Vitorino Hilton, Henri Bedimo - Anthony Mounier (67. Younes Belhanda), Benjamin Stambouli (46. Romain Pitau), Marco Estrada, 19. Souleymane Camara (67. John Utaka) - Remy Cabella, Emanuel Herrera
Schalke: Timo Hildebrand - Atsuto Uchida, Benedikt Hoewedes, Christoph Metzelder, Sead Kolasinac - Teemu Pukki (84. Chinedu Obasi), Lewis Holtby, Tranquillo Barnetta (72. Jermaine Jones), Roman Neustadter, Julian Draxler - Ciprian Marica (77. Klaas-Jan Huntelaar)
Żółte kartki: Hilton (Montpellier)
Przed 6. kolejką liderem grupy B było Schalke. Ekipa z Gelsenkirchen miała 11 punktów i o "oczko" wyprzedzała Arsenal. W ostatniej kolejce teoretycznie trudniejszego rywala miał Arsenal. Londyńczycy walczyli na wyjeździe z Olympiakosem, który już wcześniej zapewnił sobie 3. miejsce w grupie.
Ramsey "szukał nogi"
W 17. minucie Aaron Ramsey mógł dać prowadzenie Arsenalowi. Piłka spadła pod jego nogi. Walijczyk próbował uderzyć z "pierwszej", ale nie trafił w futbolówkę. Zanim noga wróciła tam, gdzie trzeba, piłkę wybili już obrońcy Olympiakosu.
Rosicky uratował i dał prowadzenie
W 20. minucie Rosicky wybił piłkę, która "zatańczyła" pół metra od linii bramkowej. Czech najpierw uratował Arsenal, a później dał "Kanonierom" prowadzenie. W 38. minucie po podaniu Gervinho, który oszukał kilku obrońców, Rosicky z 10 metrów trafił do siatki.
Na nic protesty Szczęsnego
W bramce Arsenalu pojawił się od początku Wojciech Szczęsny, któremu z powodu kontuzji brakuje w tym sezonie trochę gry. Polak musiał być czujny, ale do 64. minuty zachował czyste konto. Wówczas źle w polu karnym zachował się jeden z obrońców, co wykorzystał Maniatis i pokonał Szczęsnego strzałem z metra. Polski bramkarz głośno protestował, gdyż... jego zdaniem nie powinno być rzutu rożnego, po którym padł gol. Co uzyskał? Tylko żółtą kartkę.
Szczęsny mógł zachować się lepiej?
W 73. minucie było już 2:1 dla Olympiakosu. Mitroglou uderzył z 18 metrów. Niby mocno, piłka jeszcze skozłowała, ale wydaje się, że Szczęsny mógł obronić to uderzenie.
W drugim meczu tej grupy Schalke walczyło z Montpellier. Zwycięstwo na boisku mistrza Francji dawało Niemcom triumf w grupie B niezależnie od wyniku Arsenalu. Do przerwy było jednak 0:0.
W 56. minucie Schalke do 1. miejsce przybliżył Howedes, który trafił z podania Metzeldera. Monteplleir zaskoczyli więc stoperzy rywala z Niemiec.
Francuzi szybko się pozbierali. W 59. minucie do remisu doprowadził Herrera.
Ostatecznie rywalizację w grupie B wygrało Schalke z 12 punktami. Arsenal skończył zmagania z 10 "oczkami", a Olympiakos z 9. Montpellier wywalczyło 2 punkty.
Futbol.pl











