Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Real United? Prawdziwy dream team...

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 13-02-2013 13:17
Real United? Prawdziwy dream team...

Starcie Realu z Manchesterem United w 1/8 finału LM to hit tej fazy rozgrywek, przedwczesny finał. W obu zespołach roi się od gwiazd. A gdyby tak... stworzyć z tych drużyn jeden zespół?

Zrobiliśmy to. Oczywiście na papierze. Co Wy na taki zespół? Oto najlepsza naszym zdaniem jedenastka złożona z piłkarzy Realu i Manchesteru United.

Bramkarz:
David de Gea (Manchester United)
Z trzech Hiszpanów proponuję tego z Mancheteru. Mój wybór padł na De Geę, gdyż Iker Casillas ze złamaną ręką mecz może jedynie obejrzeć z trybun, a Diego Lopez nie jest takim specjalistą jak golkiper United. De Gea w Manchesterze, mimo opinii wielu kibiców i ekspertów, potwierdza swoją klasę. Niedawny mecz z Tottenhamem tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że będzie z niego kawał bramkarza.

Lewa obrona:
Patrice Evra (Manchester United)
Francuz rozgrywa najlepszy sezon w barwach United. Kapitalnie podłącza się do akcji ofensywnych i w każdym meczu absorbuje swoją osobą uwagę defensywy rywala. Strzelił już 5 goli w bieżącym sezonie. Mourinho raz stawia na Marcelo, a raz na Coentrao. Nie ma więc takiej stabilności na lewej obronie.

Środek Obrony:
Pepe (Real Madryt) oraz Nemanja Vidić (Manchester United)
Zestawienie tych dwóch środkowych defensorów jest nieprzypadkowe. Obaj grają twardo, blisko przeciwnika, na pograniczu faulu, nigdy nie odstawiają nogi. Przy stałych fragmentach gry świetnie ustawiąją się i dochodzą do pozycji strzeleckich. Jeśli tylko są w wysokiej formie, a praktycznie w każdym sezonie urazy/kontuzje ich nie omijają, są zmorą każdej formacji ofensywnej drużyny przeciwnej. Jedni zapytają czemu nie ma w tym miejscu Ramosa czy Rio Ferdinanda. Otóż Rio to już nie ta
szybkość, co wcześniej, oczywiście świetnie nadrabia braki doświadczeniem, ale w tym sezonie przytrafiło mu się już kilka występów, których powinien się wstydzić. Ramos? Jest, ale na prawej obronie.

Prawa Obrona:
Sergio Ramos (Real Madryt)
Ramos, Arbeloa czy Rafael da Silva? Wybór bardzo ciężki, bo Rafael w tym sezonie pokazał, że Sir Alex Ferguson może na niego liczyć, a młody Brazylijczyk z pewnością go nie zawiedzie. Krótko kryjący rywali, pewny w swoich zagraniach, z dobrym przerzutem, ale jednak doświadczenia Ramosa na arenie międzynarodowej jeszcze mu brak. Sergio Ramos - człowiek od wielu zadań w Realu Madryt.

Defensywni pomocnicy:
Xabi Alonso (Real Madryt) i Micheal Carrick (Manchester United)
Obaj zawodnicy to płuca swoich zespołów. Świetnie potrafią trzymać defensywę i płynnie rozpocząć akcję ofensywną, co jest w tych czasach ogromnym atutem. Świetni w destrukcji, ale i potrafiący podać na nos kumplowi z drużyny, żeby pod bramką przeciwnika naprawdę zaczęło "śmierdzieć".

Ofensywny pomocnik:
Mesut Ozil (Real Madryt)
Biorąc pod uwagę, że Real i Manchester United grają w innych zestawieniach taktycznych, pozycja Ozila nikogo dziwić nie może. Ten chłopak ma niesamowite podanie, zwód i, co również ważne na jego pozycji, strzela bramki. Może grać do niej tyłem, potrafi operować piłką w taki sposób, w jaki powinien robić to klasowy playmaker, podaje na centymetry i nadaje tempo akcjom ofensywnym. To przez niego przechodzą wszystkie piłki. Po prostu klasa światowa.

Cofnięci napastnicy:
Cristiano Ronaldo (Real Madryt), Wayne Rooney (Manchester United)
Po lewej stronie bezapelacyjnie CR7, po drugiej Wayne Rooney. O tej dwójce wiadomo wszystko. Najlepsi zawodnicy na tej pozycji w swoich drużynach, biorący na siebie ciężar odpowiedzialności, liderzy, mający obie nogi do gry, a nie do wsiadania do tramwaju. Świetnie radzą sobie w pojedynkach 1 na 1, niesamowcie szybcy, zwrotni, potrafiący uderzać z każdej pozycji, nawet tej najmniej przygotowanej.

Środkowy napastnik:
Robin van Persie (Manchester United)
Karim Benzema? Gonzalo Higuain? Nic z tych rzeczy drodzy państwo. Robin van Persie, to jest facet, który na szpicy potrafi zrobić z piłką dosłownie wszystko. Nie musi się cofać i rozgrywać piłek, bo za to w zespole "Czerwonych Diabłów" bardziej odpowiedzielny jest Rooney. Van Persiemu nie pozostaje nic innego jak wziąć na siebie cały ciężar zdobywania goli. Król strzelców Premier League z Arsenalem, teraz idzie po koronę w innych barwach.

Maciej Serdak

Inne artykuły