Cristiano Ronaldo należy się szacunek...
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-03-2013 8:26
Wielu zastanawiało się, czy Cristiano Ronaldo po strzeleniu gola na Old Trafford będzie świętował. Były zawodnik ManUnited bramkę rzeczywiście strzelił i...
Ronaldo przed rewanżowym spotkaniem 1/8 finału Ligi Mistrzów sam nie wiedział, jak zareaguje na bramkę zdobytą na Old Trafford. Portugalczyk uzależniał wszystko od boiskowych emocji.
W 68. minucie spotkania CR trafił na 2:1 i... nie eksplodował. Swoje traafienie przyjął na chłodno. Zresztą zobaczcie sami.
Cristiano Ronaldo wielokrotnie powtarzał, że Manchester United to dla niego specjalny klub, a Sir Alex Ferguson jest jak ojciec. Przed meczem gwiazdor Realu Madryt słusznie jednak podkreślał, że nie wie, jak zareaguje na bramkę.
Zareagował spokojnie. Ten gol miał spory ciężar gatunkowy, ale nie na tyle, by CR nie mógł powstrzymać radości. Bramka na 2:1 dla Realu na 22 minuty przed końcem, gdy "Królewscy" grali w przewadze jednego zawodnika, oznaczała bowiem, że awans jest na wyciągnięcie ręki. ManUnited miał mało czasu, by strzelić dwa gole...
Może gdyby Ronaldo trafił w 93. minucie na 2:2 i dał Realowi awans, to zachowałby się inaczej. I trzeba byłoby zrozumieć eksplozję radości. Za zachowanie po wtorkowym golu zdobytym na Old Trafford należy się jednak Portugalczykowi szacunek.
Futbol.pl











