5 powodów, dlaczego BVB ogra Malagę!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 09-04-2013 9:03
We wtorek Borussia Dortmund powalczy o awans do półfinału Ligi Mistrzów. Jest faworytem starcia z Malagą. Przedstawiamy to, co może przesądzić o sukcesie BVB.
1) Twierdza Signal Iduna Park
Świetna dyspozycja w meczach na własnym stadionie. W sezonie 2012-13 Ligi Mistrzów Borussia Dortmund w meczach rozgrywanych u siebie nie przegrała oraz nie remisowała.
BVB w czterech spotkaniach odnotowała same zwycięstwa (1:0 z Ajaxem, 2:1 z Realem, 1:0 z Manchesterem City i 3:0 z Szachtarem).
2) Ofensywny kwartet Borussii (Błaszczykowski, Goetze, Reus, Lewandowski)
Ta czwórka jest w stanie rozmontować każdą obronę. Jeśli akcja rozwija się skrzydłem, to dodatkowo Błaszczykowskiemu i Reusowi w sukurs przychodzą Piszczek i Schmelzer. Obaj zawodnicy są obrońcami, grającymi bardzo "do przodu". Napastnicy Malagi: Saviola, Baptista czy Santa Cruz nie stanowią takiej siły przebicia jak gracze BVB, co pokazał mecz nr 1. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy zeszłotygodniowego pojedynku był bramkarz Caballero.
3) Przewaga psychologiczna po pierwszym spotkaniu
Borussia panowała w pierwszej połowie w Maladze. Świetne sytuacje mieli Goetze oraz Lewandowski, który również w w drugiej połowie zmarnował "setkę". Gdyby wykorzystał tamtę sytuację, zawodnicy Pellegriniego pojechaliby do Dortmundu na zakupy.
4) Trener Klopp zagrał w weekend drugim "garniturem", dając odpocząć kilku zawodnikom z podstawowej jedenastki
Borussia nie musiała wystawiać w weekend najsilniejszego składu, bo i tak nie miała już większych szans na pogoń za Bayernem, który ostatecznie sięgnął po mistrzostwo.
Do meczu z Augsbrgiem nie przystąpili: Weidenfeller, Piszczek, Gundogan, Kehl, Goetze, Lewandowski. Ostatnia trójka pojawiła się w drugiej połowie, kiedy trzeba było powalczyć o zwycięstwo. Dwie bramki w tym meczu zdobył Julian Schieber, jednak jest pewne, że z Malagą zagra Lewandowski.
5) Powroty po kontuzjach Błaszczykowskiego i Hummelsa
Prawdopodobnie obaj zawodnicy zasiądą na ławce rezerwowych podczas meczu z "Boquerones". Klopp w każdym momencie będzie mógł jednak obu wpuścić do gry i będzie miał pewność, że jakoś drużyny nie ucierpi...
Futbol.pl











