UWAGA. Tomaszewski chwali wybór Nawałki, ale ulgi...
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 26-10-2013 21:01
Jan Tomaszewski w większości spraw krytykuje decyzje zapadające w polskiej piłce. Po nominacji Adama Nawałka na selekcjonera chwali jednak wybór.
- Irytują mnie dziennikarze, którzy kiedyś pomogli wybrać Franciszka Smudę, a teraz kwestionują zasadność nominacji dla Nawałki. A moim zdaniem fachowiec, za jakiego uważam Zbigniewa Bońka, dokonał dobrego wyboru - powiedział Tomaszewski, oceniając nominację dla Nawałki.
Tomaszewski nie ukrywał niedawno, że najlepszy byłby fachowiec zagraniczny, ale... teraz lekko zmienił zdanie. - Osobiście wydawało mi się, że najlepszy dla naszej reprezentacji byłby trener z Niemiec lub Włoch, z pomysłem na twardą, zorganizowaną obronę i grę z kontry. Wymieniałem Nawałkę jako idealnego kandydata na jego współpracownika. Zapomniałem jednak, iż Adam już pracował jako asystent przy Leo Beenhakkerze. Dobrze, że teraz dostanie szansę jako pierwszy trener - dodał legendarny bramkarz.
- Popieram w stu procentach ten wybór. Fornalik sobie nie poradził, ponieważ musiał wypić piwo nawarzone przez Smudę. Kiedyś pan Kazimierz Górski miał do dyspozycji dwóch piłkarzy światowej klasy, Lubańskiego i Deynę. Otoczył ich grupą kilkunastu młodych chłopaków i stworzył świetny zespół. Smuda miał czterech graczy klasy światowej, bramkarza i trzech zawodników Borussii Dortmund, ale wokół nich... ponad 60 graczy. W efekcie Lewandowski nie wiedział, kto gra za nim, a Szczęsny - kto przed nim. Waldek Fornalik próbował to jakoś poukładać, ale mu się nie udało. On też się w pewnym momencie pogubił. Wydawało się, że jesienią w drugiej linii zagrają Zieliński i Klich, tymczasem na koniec eliminacji powołał "spadochroniarzy" - stwierdził Tomaszewski w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Tomaszewski nie ukrywa, że za kadencji Nawałki koszulka z orzełkiem na piersi znowu będzie miała wartość, a selekcjoner zbuduje dobry zespół.
Jednocześnie Tomaszewski dodał, że nie rezygnuje z krytyki. - Żadnej taryfy ulgowej nie będzie - powiedział "Tomek", ale wyraził nadzieję, że nie będzie za co krytykować Nawałki.
Futbol.pl











