Afera ugaszona w zarodku. Klub zaprzecza słowom szkoleniowca
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 02-05-2026 16:46
Jacek Zieliński wypuścił w eter mocne oskarżenia o uderzeniu piłkarza przez kibiców. Korona Kielce szybko zareagowała i stanowczo zdementowała te doniesienia. Pozostaje jednak otwarte pytanie o sens takich wychowawczych rozmów pod sektorem.
Mecz Korony z Piastem dostarczył sporych emocji, a temperatura wcale nie spadła po końcowym gwizdku. Jacek Zieliński zasugerował, że podczas pomeczowej wymiany zdań z fanami jeden z jego graczy ucierpiał fizycznie. Zrobiło się naprawdę gorąco.
Klub błyskawicznie wydał oficjalny komunikat. Działacze całkowicie odcięli się od tych rewelacji. Według oświadczenia nikt z zawodników nie dostał po głowie. Szkoleniowiec najwyraźniej dysponował nie do końca sprawdzonymi informacjami.
ℹ️ KOMUNIKAT
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) May 1, 2026
W nawiązaniu do słów, które padły na konferencji prasowej po meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce – Piast Gliwice, Korona S.A. informuje, że po zakończeniu spotkania nietykalność cielesna żadnego z zawodników naszego Klubu nie została naruszona.… pic.twitter.com/oQCUccfgr6
Zamieszanie wraca do bardzo starego i znanego tematu. Sympatycy drużyn uwielbiają organizować zawodnikom pogadanki pod płotem. Krzyk z trybun rzadko jednak wpływa na lepszą formę zespołu w następnej kolejce.
Zagraniczni gracze zazwyczaj nawet nie rozumieją pretensji kierowanych w ich stronę. Czekają po prostu na koniec reprymendy. Słuchają, kiwają głowami, po czym idą prosto do szatni. Półgodzinne wywody z reguły nie przynoszą żadnych konkretnych efektów na boisku.
Źródło: materiały prasowe











