Zieliński miał pretensje po meczu do sędziów: Wtedy nie miałbym pretensji
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 02-05-2026 0:19
Jacek Zieliński był wściekły na sędziego po meczu Korony Kielce z Piastem Gliwice. Trener gospodarzy wkurzył się na sędziów spotkania, którzy w doliczonym czasie gry przerwali akcję, po której miejscowi strzelili gola na 2:1. Rozgoryczony Zieliński uważał, że wszystko powinno zostać ocenione przez VAR.
Korona miała spokój w tym sezonie, ale ostatnio przestała wygrywać. Z Piastem zanotowała piąty mecz bez zwycięstwa. Niedawno kielczanie spoglądali nawet w kierunku 5. pozycji i europejskich pucharów, a teraz musi patrzeć na strefę spadkową.
W spotkaniu z Piastem Korona szybko odpowiedziała Gliwiczanom na gola na 1:0, a w końcówce strzeliła nawet gola na 2:1. Problem w tym, ze sędzia Patryk Gryckiewicz przerwał akcję zanim piłka wpadła do siatki. Trener Jacek Zieliński miał wielkie pretensje do arbitra i jego asystentów o tę sytuację. - Sędzia powinien puścić sytuację i zrobić VAR. Jeśli byłby faul, to byłoby wszystko jasne. Nie miałbym pretensji. Sędzia powinien się wstrzymać. Później rzuciłem butelkę. Niektórzy ludzie powiedzą, że mam rację. Jedna powtórka była pół na pół. Gdyby sytuacja była sprawdzona, nie byłoby tematu. To nie jest alibi - grzmiał Zieliński na konferencji prasowej.
Zieliński w czasie meczu, po tej sytuacji, wyleciał na trybuny z czerwoną kartką. W najbliższym czasie nie poprowadzi Korony z ławki. 8 maja Kielczanie zagrają w Częstochowie z Rakowem.
Piłkarz Widzewa przerwał pomeczowy wywiad. To powiedział na koniec...
Futbol.pl












