Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Lukas Podolski składa odważną obietnicę. Górnik Zabrze gotowy na historyczny triumf

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 01-05-2026 17:14
Lukas Podolski składa odważną obietnicę. Górnik Zabrze gotowy na historyczny triumf

Górnik Zabrze staje przed wielką szansą na zdobycie Pucharu Polski. Lukas Podolski zapowiada twardą walkę w starciu z Rakowem Częstochowa. Mistrz świata zdradził również szczegóły dotyczące nadchodzącego przejęcia klubu.

Zabrzanie rozgrywają rewelacyjny sezon. Na cztery kolejki przed końcem ligowych zmagań zajmują pozycję wicelidera. Utrzymanie tego miejsca zagwarantuje im udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Teraz jednak uwaga zespołu skupia się na krajowym pucharze. Górnik czeka na to trofeum od 1972 roku.

Finałowym rywalem zabrzan będzie Raków Częstochowa. Lukas Podolski wprost deklaruje, że drużyna jest maksymalnie zmotywowana.

– Jesteśmy głodni, zostawimy serducho na boisku. Będziemy widzieć Górnika walczącego o wszystko, będziemy biegać aż się wyrzygamy. Zobaczymy, kto wygra. Jak damy z siebie wszystko, to nie będzie się czego wstydzić – podkreślił.

Doświadczony piłkarz zaznacza wagę tego spotkania i zwraca uwagę na równe szanse obu ekip.

– Mamy się cieszyć, że tu jesteśmy, że możemy zagrać w takim meczu. Presja zawsze jest w piłce, będzie też jutro. Obie drużyny mają takie same warunki. Jesteśmy przygotowani, żeby walczyć o wszystko – kontynuował.

Wkrótce Podolski zmieni swoją rolę w Zabrzu. W ciągu najbliższych tygodni jego spółka ma oficjalnie przejąć kontrolę nad klubem.

– Gdy podpisywałem kontrakt z Górnikiem, nie było takich planów. Miałem przyjść na jeden sezon, zagrać i potem zobaczyć, co dalej. Ale jakoś mi się tu spodobało. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Zostało parę szczegółów, żeby to dograć, a potem będziemy te puzzle dalej układać – dodał.

Źródło: Opracowanie własne

TAGI

Inne artykuły