Piłkarz Widzewa przerwał pomeczowy wywiad. To powiedział na koniec...
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-05-2026 23:56
Widzew Łódź po porażce 0:1 z Legią Warszawa po golu w 97. minucie jest coraz bliżej spadku z PKO BP Ekstraklasy. Po spotkaniu przed kamerami Canal+ Sport stanął Mateusz Żyro. Obrońca Łodzian próbował pozbierać myśli o coś powiedzieć, ale po kilku zdaniach przerwał wywiad.
Widzew bronił się raczej na Łazienkowskiej, niewiele był w stanie zrobić w ofensywie, ale wydawało się, że przynajmniej dowiezie remis 0:0. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry stracił jednak gola po wielkim zamieszaniu w polu karnym.
Mateusz Żyro stanął do wywiadu pomeczowego, ale widać było wyraźnie, że jest załamany. Szukał słów, by powiedzieć coś o spotkaniu. - Nie zgodzę się z tym, że rozpaczliwie się broniliśmy, bo też mieliśmy lepsze momenty. ale to jest niewiarygodne. Ciężko w ogóle opisać to słowami. Nie chcę powiedzieć za dużo, bo kolejny raz to uczucie nam towarzyszy, że dostajemy w ostatniej minucie bramkę i przegrywamy mecz. Gra ofensywa to jest nasza bolączka, tak naprawdę, od początku tej rundy. Nie ma co się oszukiwać, za mało sobie kreujemy sytuacji. Dzisiaj tak naprawdę mieliśmy takie "połówki" okazji - stwierdził stoper Widzewa.
- Legia też nic tak naprawdę mega klarownego nie miała... Znowu dostajemy... No nie mam słów w ogóle. Nie będę tu gadał, bo jestem, przepraszam... - przerwał rozmowę Żyro.
Widzew jest w tabeli na 16. miejscu, czyli otwiera strefę spadkową. Po tym meczu traci do 9. Legii Warszawa 4 oczka, a do końca sezonu pozostały 3 kolejki.
Legia zadała cios w samo serce Widzewa w 97. minucie. Łazienkowska oszalała, w Łodzi trwoga, bo I liga coraz bliżej (VIDEO)
Futbol.pl












