Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Początki Skorży w Lechu. Zaczęło się od trudnej rozmowy z piłkarzem

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 13-04-2021 21:13
Początki Skorży w Lechu. Zaczęło się od trudnej rozmowy z piłkarzem

Maciej Skorża wrócił do Lecha Poznań. Poprowadził pierwszy trening i zdążył udzielić pierwszych wypowiedzi. Poruszono kilka ważnych kwestii. Podczas konferencji prasowej była mowa o stylu Lecha, przyszłości Tymoteusza Puchacza czy polityce transferowej.

O współpracy z Tomaszem Rząsą:

- Za mojej poprzedniej kadencji w Lechu nie było funkcji dyrektora sportowego. Cieszę się, że Tomek jest na tym stanowisku. Bardzo go cenię i szanuję, poza tym to współtwórca ostatniego mistrzostwa dla klubu. Wiem, że jest szum wokół jego osoby. Nie chcę być jego adwokatem, ale obecny etap to na pewno nie jest właściwy moment na ocenę piłkarzy. Ten rok jest bardzo trudny dla Lecha i wielu zawodników z różnych względów nie osiąga poziomu, na jakim mogliby być. Widywałem takie problemy również w innych zespołach, które prowadziłem. Potencjał w Poznaniu jednak jest, dlatego chcę z wszystkimi popracować i ich dotknąć. Gdy przychodziłem tu w 2014 roku, niektórzy też byli w złej dyspozycji. Paulusa Arajuuriego traktowano jako niezbyt udany transfer, a potem bez niego nie byłoby mistrzostwa. Podobnie wyglądała sytuacja z Darko Jevticiem czy Szymonem Pawłowskim.

Ostra reakcja kibiców Lecha. Tych dwóch osób nie chcą widzieć w klubie. Grożą "uprzykrzaniem życia"

O transferach i polityce transferowej Lecha:

- Mam nadzieję że do zbyt wielu ruchów nie dojdzie. Nastawiam się na współpracę zarówno z Mikaelem Ishakiem, jak i Jakubem Kamińskim. Co do transferów, takie decyzje nigdy nie zapadają jednoosobowo. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, że do Lecha przychodzi zawodnik, którego trener nie chce. To się na pewno nie wydarzy.

O klasie Lecha i jubileuszu:

Lech to klub klasy premium. Dodatkowo za rok obchodzi stulecie istnienia. Tym bardziej wyzwala to we mnie dodatkowe pokłady energii. Mieszkałem w Poznaniu, znam oczekiwania kibiców i klimat tego miasta. Bardzo bym chciał jeszcze raz doświadczyć euforii związanej z sukcesem. Biorąc pod uwagę realia, na pewno będziemy grać ofensywnie. Na niuanse taktyczne jednak za wcześnie. Śledziłem drużynę, lecz zupełnie czymś innym jest wejście do szatni i zobaczenie wszystkiego od środka.

O Tymoteuszu Puchaczu i jego odejściu do Unionu Berlin:

 - Kiedy zaczynałem poprzednią kadencję w Poznaniu, to w pierwszym dniu pracy miałem trudną rozmowę z Krzysztofem Kotorowskim, którego chciałem przesunąć do rezerw po niefortunnej wypowiedzi. Wstawił się za nim sztab szkoleniowy i to sprawiło, że cofnąłem decyzję. Teraz zacząłem właśnie od rozmowy z Tymkiem. Chciałem usłyszeć od zawodnika, czy mogę na niego liczyć. Jestem zaskoczony całą sytuacją. W profesjonalnej piłce nie powinno to mieć miejsca. Wyjaśniliśmy sobie wiele spraw i mam nadzieję, że w sześciu ostatnich meczach trwającego sezonu, a także w nowym Tymek będzie dawał z siebie wszystko. Tak to widzę. 

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły