Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Szwajcarski dziennik uderza w prezydenta FIFA. "Lepka bliskość Gianniego Infantino i Kataru"

Dodał: Mateusz Połuszańczyk
Data dodania: 16-01-2022 18:15
Szwajcarski dziennik uderza w prezydenta FIFA.

Gianni Infantino osiedlił się w Katarze. Jak informuje szwajcarski dziennik "Blick", powiązania szefa światowej federacji piłkarskiej z władzami tego kraju nie stoją wyłącznie na podłożu sportowym.

Mundial w Katarze odbędzie się już jesienią bieżącego roku. Szwajcarski dziennik "Blick" ujawnił, że Infantino kilka miesięcy temu przeprowadził się do Kataru. Co więcej, podobno znany działacz piłkarski kupił tam dom i posłał córki do katarskich szkół.

- Infantino z Katarem łączy miłość, która wykracza poza futbol. Ustaliliśmy, że szef FIFA przeniósł do tego kraju swoje centrum życiowe. Od października mieszka w Doha. Wynajął tam dom i posłał dwie z czterech córek do tamtejszych szkół. Przeniesienie przez Infantino życiowego centrum do Doha po raz kolejny pokazuje jego lepką bliskość z Katarem. Szef FIFA od lat jest krytykowany za zbytnią przyjaźń z tym państwem i jego autorytarnymi władzami. Katar to kraj, w którym obowiązuje prawo szariatu. Gdzie homoseksualiści trafiają do więzienia, a prawa człowieka są deptane. Ale Infantino mówi, że mistrzostwa świata będą "festiwalem integracji społecznej" - czytamy we fragmentach artykułu opublikowanego na łamach "Blicka".

Powierzenie Katarowi organizacji mistrzostw świata w piłce nożnej od lat mierzy się z nieprzychylnymi głosami. Dużo mówi się na temat korupcji przy przyznawaniu turnieju Katarczykom, kontrowersji związanych z terminem rozgrywania mundialu, jak również alarmujących doniesień z placów budowy stadionów, gdzie - według "The Guardiana" - śmierć poniosło aż 6500 surowo traktowanych pracowników.

TAGI

Inne artykuły